Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2024

Pani już leci

Obraz
Pan dzielnie obudzi Panią, ale sam zaspal na odlot samolotu. Budziliśmy, ale Stary niedźwiedź mocno śpi. Wyciągnąłem Pana na spacer przed ósma. Już jest gorąco i Pan ma dylemat. Czy jako łakomczuch i koneser jechać w upale na kaczuche, czy zrobić wczesne zakupy i zaszyć się w chłodzie domu. Namawiam Pana na drugą opcję. Ma tyle łososia, a ja tak lubię skórkę. Pan sprawdził. Pani już nad Mongolia. No to już niedługo. Bo Pan jest kochany, ale nikt tak nie masuje mnie po uszach jak Pani... 9:44 Pan wrócił ze spaceru z Megi spocony jak mysz kościelna. Chyba nie muszę Pana przekonywać, że... Najwyższy czas na zakupy. A jak łosoś nie pasuje to są burgery z zappki. A Pani już blisko Kazachstanu... Pani już nad Kazachstanem. Pan po zakupach. Ma te swoje hamburgery... Potem był Kaufman po Politykę. Tłum ludzi, każdy z wielkim wózkiem pełnym zakupów jakby robili zapasy na przypadek wojny. Potem Pan zdradził Lidla ipijechal do Alfiego. Aldi żywił go ponad dawa lata w Holandii i Niemczech. To była...

Dzień upalny

Obraz
Upalny koniec sierpnia... Pan zmęczony upałem. Pani już w Seulu. Pan obudził Panią w sobotę rano a tu jeszcze piątek. To nie na moją głowę. 

Zły dzień Pana ...

Obraz
Wczoraj Pan miał zły koniec dnia. Trzygodzinną rozmowę z Dziekanem. Mówię Panu, że najważniejsze są psy, czyli Megi i ja. Dziś Pan był przymulony ale zanotował poprawę nastroju. Kupił sobie za 2399 laptop dla emeryta. Pani miała referat a potem bardzo krótki bankiet. Właśnie zaczyna powrót z przerwą w Seulu. Na zakupach Pan kupił też beczkę na deszczówkę. Weszła do Zuzi...

Wycieczka

Obraz
Pan nie zrobił mi wczoraj wpisu bo... Do wieczora dzień Pani był nudny. Zaczęło się wieczorem. A wtedy Pan był już zmeczony. Wieczorem Pani kupowała sześć biletów kolejowych dla swojej grupy uczonych. Nie było lekko, bo nie było miejsc. Na kongresie są trzy tysiące osób i większość jedzie do Seulu. Pierwsze podejście było przez pośrednika. Kasa poszła, bilety były nie takie. Był zwrot biletów. Zwrócą kasę? Drugie podejście było bezpośrednio od kolei. Strona była dziwna, kasa poszła, był problem z biletem czy też biletami. Pani wydłubała jakiś kod QR. Może się uda. W Korei 15:00. Pani na wycieczce. Ja po spacerze. Megi zrobiła wczesna pobudkę. Ani Pan ani ja nie byliśmy zadowoleni. Aha, jeszcze jedno. Pan był wczoraj dumny z siebie, bo zrobił tanie zakupy. Same owoce, nic dla mnie...

Pobudka

Obraz
W sobotę i niedzielę dałem Panu pospać. Dziś zrobiłem pobudkę o szóstej. Powód był konkretny. Kupa. Pan po godzinie zrozumiał, że nie jest to takie sobie jasiolenie. Generalnie ja nie biegam do drzwi i nie drapie, że chce wyjść. Nie sram też w ogródku. Pan mnie wypuścił. Było siku, ale kupa w ogródku? Teraz popiskuje przy stole. No bo Jak Pan je to Jasio też chcę. I nie chrupki tylko coś ze stołu. Pani przysłała filmik z otwarcia obrad na konferencji w Korei. Czyli zarejestrowała się i wpuścili. A Pan... Zalegał sobie z Bamboszem i Megi gdy mnie chyba trafiła lekka padasia. Jak Megi wpadła do sionki miałem lekkie delulu i troszkę się chwialem na łapkach. Psia padasia to poważna choroba. 

Dwie padasie

Obraz
No i dałem trochę dupy. W nocy miałem dwie padasie. Pierwsza była jeszcze przed północą. Druga o trzeciej nad ranem. Pan mnie dzielnie ratował. A Megi była niezawodna sygnalistka. Dziś ma być znowu upał, więc zrobimy szybki poranny spacer. Pani zwiedza, ale nie wiadomo co, bo nie ma Wi-Fi w Seulu. Podobno miał być taki uliczny dla wszystkich. Nie było też telekonferencji. Pani już się wymeldowała z hotelu. Będzie kontakt z pociągu? Ech te podróże... Był dopiero kontakt z miejsca konferencji. Ech ta różnica czasu... Chwila rozmowy i Pani poszła spać. Dzionek minął spokojnie, trzeciego ataku nie miałem. Dziś na foci Bambosz na Zuzi. Koty nie mają wstępu do samochodu. 

Pani w Seulu

Obraz
Pierwszy koreański dzień Pani minął pomyślnie. Najpierw ekipa musiała czekać do 10 na otwarcie hotelu. Potem mieli krótkie zwiedzanie bo w południe rozpoczęli dobę hotelowa po czym udali się na drugą turę zwiedzania. A na koniec był szybki czyli krótki wieczorem hiszpański bo knajpy zamykają o 22. Pan miał tańcząca kaczkę po sreulsku.  Było wszystko super. Nawet wskoczyłem spać na łóżko. Potem zaskoczyłem aby się napić. Zasnąłem na niebieskim posłaniu i trafiła mnie padasia. Jest 23, trochę szczękam, ale już byłem na ogródku. 

Pani doleciala

Obraz
Znaczy się jeszcze nie doleciala. Jest na półmetku. A ja wyciągam Pana na spacerek. Po nocy będzie tylko zrzut z ekranu... Pani doleci za 45 minut.vu nas klasyka. Bambosz pilnuje ogrodu. Megi i Docent w łóżku z Panem. Ja na niebieskim legowisku. Pan ogląda film o epidemii i przysypia. Chyba nastawi sobie budzik... 20 minut do ładowania, zaczęło się zniżanie Pan przegapił ładowanie...

Pani odleciala

Obraz
Pan pozwolił na ten tytuł acz... Powiedzenie, że ktoś odleciał... To tak, jakby komuś odjechał peron. Pani dotarła na lotnisko jak burza. Szybko się odprawiła i już... Była w pracy. No bo jedzie do Korei służbowo a nie na wycieczkę. Było też trochę taniej propagandy. Samolot stał na płycie w strefie cargo. Pani postulowała więc to lądowisko baranów. Pan jest konsekwentny i uparty. Mniej podróży, więcej siedzenia na miejscu pomogą klimatowi. Ja Pies Jasiek bardzo to popieram. Pani leci już trzecia godzinę. A na Kresach leniwy piątek. Następny wpis naszym wieczorem a koreańskim rankiem. Po ładowaniu...

Pani odjechala

Obraz
Pan chciał przeinaczyć tytuł na Odjechana Pani ale nie pozwoliłem. Odjechany to jestem ja. Ja Pies Jasiek. Pan zawiózł Panią na dworzec. Samochód 50 minut, pociąg 60. Pan jest ekologiczny. Co więcej Pan obiecał jeszcze dwa wpisy. Z odlotu i przylotu. Może Pan wpadnie w rytm moich codziennych wpisów? Pan był w aptece. Teraz ma inhalacje. A Pani już na stadionie. Wszystko zgodnie z planem. Pan jedzie do Kasiuli.

Dziwna Korea

Obraz
Pan odkrył, że w Google Maps dla Korei nie można zaplanować pieszej trzy. Wszystko w obawie przed psychopatami z Północy. No to Pani będzie poruszać się jak za młodych lat trenując szare komórki. Jutro o tej porze Pani będzie lecieć. Nie wiem, czy Pan dotrwa do przylotu Pani. A dziś Pan czeka na decyzję swoich władców co do przyszłości na wydziale. Tłumacze Panu, że jego przyszłość to spacerologia. Ja Pies Jasiek jestem jednak mało przekonujący... Na moje szczęście dziś Pan ma moje aktualne zdjęcie. Po co Panu ta szarpanina, czy Ja Pies Jasiek nie wystarczę?

Podziekowania

Obraz
Pani Kasia z Krakowa doradziła Panu maść z witaminą A na mój wysuszony nosek. Pomogło znakomicie. Nochal jest czarny i błyszczący. A ja o 7:40 szczękami i domagam się spacerku. Pan, wychodzimy, bo mnie naciska... Po powrocie Pan wywiózł Panią na... Dworzec, zrobił akupy i rozpoczął leniwy dzień emeryta. Ustaliliśmy zasady mojego blogowania o wyjeździe Pani do Korei. Wszystko przez różnicę czasu. Pan mi to wytłumaczył lopatologicznie. Jak szczękam o trzeciej w nocy jakby była ósma i czas na spacer to jest to właśnie różnica czasu. W Seulu jest +8, czyli skoro tu pierwsza to tam dziewiąta, ale efektywnie jest tam ósma, bo przesuwamy czas. To dla mnie za trudne. Ja też chcę przesuwać, dlaczego nie mogę? To niech będzie siedem. O trzeciej u mnie u Pani będzie dziesiąta. Będę więc blogowal po południu i wieczorem. Mam nadzieję, że Pan da radę...

Ochlodzenie

Obraz
Wczoraj w poniedziałek był upał. Pan kupił sobie hamburgery. Ładnie pachną i pewnikiem dlatego domagałem się uczestnictwa w uczcie. Chyba zjadlem za dużo pieczywa. Było wiele burz. Pierwsza koło trzeciej. Pan bardzo zmokl. Potem wieczorem i w nocy były trzy. Pierwsza atmosferyczna była do rana. Moja pierwsza żołądkowa koło północy. Pan wyszedł ze mną i zmokl. Moja druga żołądkowa była koło trzeciej. Obudziłem Panią. I Pani się nie wyspała. Dziś jest senny i pochmurny dzień. Obiecuję sobie nie być łakomy. Kto mnie w nocy wypuści, jak Pani wyjedzie?

Padasia i plany

Obraz
Niestety wczoraj rano trafiła mnie padasia... Chyba nie była mocna. Pani nakryła mnie troszkę zesztywniałego i nieprzytomnego. Dziś nie miałem żadnych sensacji choć był upał. Wieczorem była burza i zrobiło się chłodniej. A wczesniej odpoczywaliśmy na tarasie. Pan czytał książkę, a w chwilach przerwy myślał o podróży Pani do Korei. Ponad tydzień nie będzie Pani. I dlatego aby tym razem skrócić sobie tęsknotę za Panią będę pisał co u Pani. Wylatuje w piątek... 

Nowinka...

Obraz
Nie, nie miałem padasi. Pan postanowił częściej spisywac moje myśli. Pan Jurek i Pani Kasia czytają mojego bloga. I chyba mnie polubili, chociaż we czwartek wieczorem dałem koncert. Ale to było przed padasia. Wczoraj był upalny i leniwy dzień. Odpoczywałem po ataku. Spacerki były krótsze. Dziś też będą jupaly. Czuję to nosem, nawet wysuszonym. Pani Kasia z Krakowa zaleciła maść z witaminą A. Kiedy to Państwo kupią? Nie to że mnie nie kochają, tylko zapominają. Ale nie jest źle. O lekach i zastrzyku pamiętają. A Pan zabrał Bamboszowi duże legowisko i przekazał mi. Mogę się wyciągnąć i spokojnie spać. Pan jest kochany

Pan przepowiedział...

Obraz
Od środy mamy gości. Panią Kasię i Pana Jurka z Krakowa a w zasadzie to z Tomaszowic. Mieli dwa psy, Fago i Maksa. Mieli, bo my psy żyjemy krócej niż ludzie. Wczoraj wieczorem byłem bardzo jazgotliwy i Pan podejrzewał nadchodzącą padasie. Przyszła dziś rano o szóstej. Nie była długa i mocna, s po niej zaliczyłem spacerek. Teraz odsypiam poranne występy...

Maratonczyk

Obraz
Wczoraj Pani i Pan byli na ślubie i weselu. Nie byli daleko więc wrócili przed północą. A ja zaliczyłem jeszcze nocny spacerek. I nadalem paczkę. Dziś Państwo chcieli obejrzeć finisz maratonu. Ja Pies Jasiek zaskoczyłem ich. Zrobiłem pełna pętlę. I nie było finiszu na żywo. A co, nie mogę mieć przebłysków świetnej formy? Teraz ma być zmywanie podłóg przed gośćmi. A ja tak liczyłem na leżakowanie z Panem...

Dziki spacer

Obraz
Ja Pies Jasiek bardzo lubię takie epickie wpisy, kiedy Pan nie tylko raportuje stan mojego zdrowia ale opisuje, co się dzieje. Dziś wieczorem ja zwykle domagałem się spaceru, a Megi darła mordę bo... Krążą dziki i okoliczną psiarnia szczęka. No to wyszliśmy. W połowie naszego siegacza Megi szczekając zrobiła w tył zwrot. Pani oddelegowała do sprawdzenia co na Kresowej Pana i mnie. Zobaczyłem dwójkę młodziaków. No dobra, słabo widzę, one zobaczyły mnie. Najważniejsze, że uciekły i był krótki spacer. Oczywiście z Bamboszem. Facet jest niesamowity. Lubi spacery ze mną. I obserwacje okolicy ...

Wszystko na odwrot

Obraz
Tym, którzy się niepokojem brakiem wpisów Ja Pies Jasiek tłumacze... To nie jest tak, że jak nie ma wpisów to ze mną jest bardzo źle. Pan ostatnio jak nie jeździ pociągiem opisuje przede wszystkim moje problemy. W weekend miałem padasie, ale tylko jedną i raczej lekka. Wczoraj byłem na zastrzyku na łapki. Jak zwykle dzień po jestem troche nie w sosie. Ale potem miesiąc spokoju z łapkami. A Pani niestety już po urlopie. Szybko minęło, a było tak miło...