Nowinka...

Nie, nie miałem padasi. Pan postanowił częściej spisywac moje myśli. Pan Jurek i Pani Kasia czytają mojego bloga. I chyba mnie polubili, chociaż we czwartek wieczorem dałem koncert. Ale to było przed padasia. Wczoraj był upalny i leniwy dzień. Odpoczywałem po ataku. Spacerki były krótsze. Dziś też będą jupaly. Czuję to nosem, nawet wysuszonym. Pani Kasia z Krakowa zaleciła maść z witaminą A. Kiedy to Państwo kupią? Nie to że mnie nie kochają, tylko zapominają. Ale nie jest źle. O lekach i zastrzyku pamiętają. A Pan zabrał Bamboszowi duże legowisko i przekazał mi. Mogę się wyciągnąć i spokojnie spać. Pan jest kochany

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4