Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2024

Trojca

Obraz
Żeby nie było że to o padasiach. Trojca jest ludzko zwierzęca. Pisałem o moim związku z Bamboszem. Pan ma specjalna więź z Docentem. To jego pierwszy kot. Zacznę o Pana. Pan już jest emerytem. Ja z racji padasi jestem rencista. A Docent to rentier. Tyle o Trójcy. A teraz jeszcze o mnie. Wczoraj zaliczyłem długi spacer po łąkach. A co tam. Miewam przebłyski dobrej formy. 

Świadectwo pracy i emerytura

Obraz
Wczoraj Pan miał bardzo pracowity dzień. Najpierw pojechał do pracy po świadectwo pracy. Jak tu jestem na Kresach od trzech lat to zaświadczam, że Pan ciężko i wzorowo pracuje. Potem Pan pojechał do ZUS żeby mu wypłacali te pieniądze czyli chrupki. Kolejka była długa, a Pan się niczego nie dowiedział. Znaczy się dowiedział, że za 30 dni będzie decyzja. To co, mogą Panu nie dać? Pan się wkurzył ale nie dał tego po sobie poznać. To kwestia kilku obliczeń a nie tam decyzji. Decyzję to podjąłem Ja Pies Jasiek gdy trzy lata temu wskoczyłem na Sikorskiego do samochodu. Potem decyzję podjął Bambosz. Wlazł przez okno i powiedział: ja tu będę mieszkał. Z dwoma psami i kotem. I to mnie łączy z Bamboszem i ... Panem. Jako Prawdziwi Faceci nie mamy problemu z decyzjami jak ZUS. Pan cztery długie lata zapuszczał włosy, a teraz je obciął. W drodze kolejna decyzja. Odchudzania. Na tym zdjęciu widać, że Pann jest troszkę za gruby...

Stresy Pana...

Obraz
Pan znowu długo nie pisał bo ma kolejne stresy. Wczoraj czyli w poniedziałek odebrał nową umowę o pracę na ćwiartkę na rok. Czyli jednak będzie znikał. W piątek będzie odbierał świadectwo pracy i jechał do ZUS. Czym się Pan stresuje? Ano tym ile mu wylicza emerytury. Ja Pies Jasiek nie wiem co to emerytura. Wiem, że chrupek mi Pan nie żałuję. A ile będę żył? I tak chyba jestem dzieckiem szczęścia, bo z moją padasia już trzy lata... To emerytura to chyba takie chrupki. Pan mi tłumaczył, że zgromadził worki chrupek czyli pieniądze. A ta emerytura to taka miesięczna porcja chrupek. Im z tabel wynika krótszy czas życia to tym większa porcja chrupek. To jakoś ogarniam. U nas worek idzie na miesiąc. Jak Pan nie ma zapasu to się z Megi niepokoimy. No ale ja chcę, żeby Pan żył jak najdłużej. Tylko będzie miał mniej chrupek. Może Pani dorzuci? A z innych spraw... Miałem dwie pełne padasie. Trzecia była lekka. Leżałem na łóżku w nogach i trafiło mnie klapanie. Była też czwarta. Jak to Megi zobac...

Wałki Pana

Obraz
Pan jakoś przeżył ten horror z piątku. Musiał. Pani znowu wyjechała. Pan dzielnie daje sobie radę. Właśnie pojechał do pracy w bojowym nastroju. O co będzie walczyć? Co wywalczy? Może dopisze po południu. Teraz całą nasza czwórka smacznie sobie śpi. Ja na łóżku, a co tam. Śpię i przez sen ściskam łapki i pazurki, żeby się Panu udało 

3xP

Obraz
P nie jest jak Pan i Pani ale jak padasia. Trafiło mnie trzy razy. Dwa ostatniej nocy. Ten środkowy atak był tak silny, że w ramach delulu dwa razy zaplatalem się w krzesło. Może za wcześnie wstałem? Pani ratuje mnie delikatnie, Pan na maksa. Klęka obok mnie i kładzie się na mnie, że nie mam ruchu. Co ja wolę? Wolę nie mieć ataków. A dziś na spacerze Pan i Pani znowu naukowo analizowali mój przypadek. Pan to niech się spyta tego ChatGPT o opinie... Może i tak jest, że coś mi się ładuje, jak przekroczy limit to mam atak. Na szczęście nie mam limitu na spanie na foteliku

Wtopa

Obraz
Wczoraj byłem na zastrzyku i trochę dałem ciała. Była znowu taka młoda Pani Doktor. Zacząłem się wyrywac przed końcem zastrzyku. A potem trochę pogryzlem Pana. Pani i Pan planują aby kolejny zastrzyk zrobił Pan Doktor Konrad. Jak będę dalej robił numery to znaczy, że trzy lata leków zryly mi beret. A poza tym lato trwa. Dziś było koszenie trawy, podlewanie rododendronów i przesadzanie roślin domowych. Pan się urobil po pachy i zaledl z Bamboszem. Lubię tego kotelka. Kot a umie się zachować...

Pan w domu

Obraz
Pan wrócił koło południa. Megi nie powitała go tak jak wita Panią. A ja to jak zwykle. Od leku wszystko misie myli, zlewa. Pan i Pani mówią, że takiego początku września nie pamiętają. Upał... Pan siedział z nami na tarasie. Jesienią tak nie będzie...

Dzień bez Pana

Obraz
Dziś był dzień bez Pana. Pani starała się i było fajnie. Przeszły mi problemy z kupcia. Pan jutro wraca. 

+1

Obraz
Pan wyjechał na jeszcze jedną konferencje. A mnie trafiła trzecia padasia. A potem sralusia. No nie jestem okazem zdrowia. 

x2

Obraz
Przy niedzieli trafiły mnie dwie padasie. Pierwsza była rano. Ratował mnie Pan. Byłem dzielny, bo potem był pełen spacer po lesie. Wieczorem trafiła mnie lekka powtórka. Tym razem ratowała mnie Pani. Taki to jest los Psa Jasia. Nie każdy ma zdrowie jak Megasia...