Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2025

Kulminacja

Obraz
Po lekkim spadku formy zaliczyłem padasie. Zazdroszczę Megi i Bamboszowi młodości i zdrowia. Docent jest wiekowy ale jak na swój wiek zdrowy. Ja nie jestem matuzalemem ale padasia i leki na nią... Dobra,  je narzekam. Pewnikiem gdyby nie leki byłbym już na półce w sypialni koło Sary Gapy i Myszki. Jestem trochę jak Pani. Padaczka jest nieuleczalna. Ale leki pozwalają żyć. Tak jak te moje zastrzyki na łapki. Tu już prawie dokładnie jestem jak Pani. Nawet cenowo. Jestem chyba najbardziej drogocennym psem przynajmniej w okolicy. Mam mało zdjęć, bo najczęściej śpię. Wybieram to z Bamboszem. Mamy silna duchową więź. Sami wybraliśmy Kresowa...

Lekki spadek formy

Obraz
Wczoraj miałem lekki spadek formy. Rano byłem bez apetytu. Wieczorem byłem nieczuły na piękno przyrody. Ale obyło się bez padasi. Dziś tez miałem krótki spacer. A Megi była na cmentarzu... Spokojnie, była koło cmentarza i wróciła do domu...

Dwa tygodnie...

Obraz
Pan znowu zaniedbał moje pisanie. A to takie proste i szybkie. Kilka chwil i jest wpis. A tak są zaległości... Tydzień temu Pan był w Krakowie. Siedzi sobie na rynku na kawie i piwie, rozmawiał z Panią a nic nie napisał. Padasie miałem jakoś tak dziesięć dni temu. Od kilku dni jest słonko, ale nie ma upału. Byłem więc na kilku długich jak na mnie spacerach. Dziś miałem krótki spacer solo, bo męczyła mnie kupa. Megasia miała swój ulubiony długi spacer...

Zmiany...

Obraz
Pan zajrzał do spisu wpisów. Rok temu było ich 20 na miesiąc teraz jest pięć. Liczę na pazurkach. Piec mam w jednej łapie, a łapy mam cztery, czyli tyle razy mniej. Pan jak sam to przed 30 laty napisał ma syndrom niedopchniecia. Czyli Pan nie dowozi. Dobrze, że zachowuje rutynę lekowa. Dziś Pan pisze bo jedzie do Warszawy do pracy pogadać. A gdyby tak Pan codziennie przed zaśnięciem coś pisał...

Seria...

Obraz
Pan dwa dni konferował, a mnie trafiły trzy padasie. Pogoda poprawia się, to Państwo będę mnie wyciagac. Jutro wybory. Pan jest mega zestresowany. To słychać widać i czuć. Dla mnie moim dożywotnim Prezydentem jest Pan.