Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2022

Dwa nocne ataki...

Obraz
No niestety znowu nocą o pierwszej i trzeciej trafiły mnie dwa ataki. Nie były mega ciężkie ale trochę mnie stargaly. Pani i Pan zmartwili się i mieli trochę zarwana noc. Przyro mi. Czyżby jednak rezonans?  Pan wczoraj szukał dla Pana Siwego który kiedyś miał psice Klarunie informacji o pojawieniu się Bambosza. Dokładna data to 19 lutego. Czyli jeszcze przed rozpoczęciem wojny. A Pan nie pije żadnego alkoholu od Środy Popielcowej 2 marca. Ale miało być o tym, że Pan kiedyś robił dłuższe wpisy. Proszę Pana, żeby zapisywał więcej moich myśli... Bo Ja Pies Jasiek dużo widzę i rozumiem. Na przykład widzę problemy Bambosza z kupcianiem i jak Pani i Pan niepokoje się. Pan przestaje się przejmowac praca czyli studentami. Polityka interesuje się tyle o ile. No to zostaly mu troski o zdrowie zwierzyńca. O moje stała od roku, o Bambosza nowa. Najzdrowsza jest Megi. Czasem nawet na mnie szczeknie lub warknie. Ma babsztyl charakterek. Ale daje sobie radę. W święta było o starych powiedzeniach....

I po Świętach ..

Obraz
Pan dziś ma badanie. Rezonans magnetyczny. Podobno jak będę miał dalej padasie też mi to zrobią. Wtedy usypiają, ale tylko na trochę. No to ja nie chcę mieć padasi. Dziś jak na razie ładna pogoda. Słonko... W nocy padało. Będą trzy spacerki? Jest ciepło. Idzie wiosna? Zima już była? Przez tydzień... Megi uwielbia śnieg. Czego ona nie lubi. Ja mnie. I teraz jest pogoda dla mnie. Pan jak polował na pająka na suficie ... Uszkodzil sobie kolano. Ale już mu lepiej. Może nie będzie się wlókł na spacerze. To tyle. Już Wileński.

Święta.

Obraz
To moje drugie święta u Pani i Pana. Megi też... Docent jako weteran mówi o piętnastu. W Wigilię Państwo zniknęli, w pierwszy dzień świąt goście przyszli na Kresowa. Było fajnie, dużo talerzy do wylizania. Dziś Państwo znowu wyszli. Trzecia godzina... Ale i tak jest super. 

Pod gorke

Obraz
Pan wczoraj wieczorem dzielnie walczył z pająkiem na suficie sypialni i uszkodził sobie kolano... Wchodząc na krzesło. Pani deklarowała pomoc jak w brazylijskiej telenoweli lub operetce, ale ponieważ pająk szybko maszerował Pan wykazał się heroizmem i teraz cierpi a ja z nim. Tempo spaceru było dramatycznie wolne nawet jak na moje zdrowie. Bambosz rano wiercił się w kuchni, Pani zaniosła go do kuwety i okazało się, że po trzech dniach zastrzyków dalej ma biegunkę. No i mają Państwo kłopot...

Wielopak

Obraz
Ja Pies Jasiek nasłuchałem się ostatnio tyle, że mam nastrój refleksyjny. Pani trochę sobie żartuję, że Pan jest taki wspaniały. Czy Pani też jest wspaniała? Odpowiem Pani tak. Pan miał pytanie, czy może być dwóch autorów wiodących w publikacji. Pani jednoznacznie odpowiedziała że nie. Ja Pies Jasiek powiem tak - Pan jest Wspaniały w sensie wiodący. Pan jest ze mną cztery dni, Pani jeden. Mam cztery łapy i jeden ogon i trochę umiem liczyć. Pani jest dobra, kochana ale nic tego nie zmieni. Pan jest wiodący jeśli chodzi o przebywanie ze mną. Bambosz chyba już zakończył kurację. Wiodący Pan zebrał beczki od Pani Doktor Zosi, że nie zaobserwował kupy. Bo Bambosz był rzadki i nie produkował balsamów tylko miał wycieki. Pan ma dobre serce. Jak Bambosz chciał na pole to Pan go wypuścił. No i w kuwecie nic nie było. Ja Pies Jasiek powiem prosto. Bambosz już chyba nie ma stali. Ale słyszałem, że będzie odrobaczanie... W ubiegłym tygodniu był mróz i śnieg. Od wtorku pada deszcz, śnieg znika, jes...

Bambosz i armagedon

Obraz
Bambosz miał od kilku dni rzadkie kupy i wczoraj pojechał do lekarza. Pani doktor stwierdziła że jest w dobrej formie ale dostał trzy dni zastrzyków. A dziś pogodowy armagedon. W nocy spadł marznący deszcz. Na Kresach lodowisko. Pan jest dzielny i dotarł na stację choć z lekkim opóźnieniem. Ech ta pogoda. A wczoraj było słoneczko i mrozek...

Dwie padasie...

Obraz
Martwię Panią i Pana. A było juz tak dobrze... Najpierw był atak w nocy, potem w południe. W sumie trzy przez trzy dni. No i te mnogie napady... 

Padasia

Obraz
No i jednak wczoraj w piątek padło na mnie i napadła mnie padasia. Niespodzianie jak sobie rano spałem. Megi wyczuła, Pan się rzucił do głaskania i przebieg był lekki i wszytko zakończyło się błyskawicznie. Nie miałem schizy. Ja tam czuję się wyleczony a może zaleczony. Ataki są leciutkie i bardzo bardzo rzadkie. Wszystko dzięki Pani Doktor i jej wspaniałym lekom...

Kolejowa paranoja

Obraz
Pan we wtorek zaliczyl opóźnienie kultowego pociągu ze słonecznika, tego 6.59. Na dziś planował przejazd wcześniejszym. Ale wybrał łóżkowe pieszczotki ze mną. No i afera. Pociąg opóźniony o 50 minut, ale jeszcze nie zaginiony. Następny też opóźniony. Pan jest jeszcze bardziej za zdalna praca oczywiście tam gdzie można. Ale Pana nikt nie słucha nawet jak ma rację.

Mrozek

Obraz
Pan podobno wyczytał w metrze że idzie odwilż. Pani że mróz. No i Pani miała rację. Pan to czyli pomyłkę wziął jak Pudzian z godnością na klatę. To była prognoza telewizji Polsat a telewizja kłamie. Pani na urlopie w domu leczy fluka. Pan jedzie do pracy. Zbojkotowalem poranny spacer. Walnąłem kupę na końcu siegacza i zrobiłem w asyście Bambosza w tył zwrot. A co ja zdrowie wygrałem na loterii? Jak Pan wróci nie za późno może pójdę do lasu. Teraz słucham o tensorach. Jaka ta Pani mądra, aż mnie głowa boli.

Arbeit czyli ukryta opcja niemiecka

Obraz
Napadało śniegu że bo ho. w niedzielę były spacerki po lesie. Wczoraj tylko Kresowa i ogródek. A Pan wziął łopatę i odsniezal. Dziś w tych trudnych okolicznościach przyrody jedzie na zajęcia. Pani chora, fluki do pasa. Ale jak to Pani udaje zdrowa. W sionce wielkie pudło. Lidlomix. Pan mówi, że Pani będzie gotować. Jakoś nie widziałem u Pani entuzjazmu. A entuzjazm jest najważniejszy jak w tym dowcipie. Co dla faceta jest ważniejsze? Długość czy technika. Większość wietrząc podstęp odpowiada technika. Wtedy jest rechot i pada tekst. Kolejny z krótkim. A najważniejszy jest entuzjazm. Pani omija pudło szerokim łukiem. Pan zawsze otwiera i cieszy się. Może dziś będzie niespodzianka. Obiad z Lidlomixa... Trzeba mieć marzenia 

Sobota...

Obraz
Pospalismy nieco dłużej, Bambosz wlazł na pole i spacerek opóźnia się. Pani zaczęła sobie robić jaja z moich wpisów. Ze Pan jest Wspaniały... Pani nie jest zla, Pani jest OK. Ale... Niech Pani pogada z Megi, założą bloga i Megi będzie wychwalać Panią. Pani jest kochana, ale to Pan spisuje moje myśli. Dlatego Pan jest Wspaniały. Teraz czekając na Bambosza mamy cała czwórka leżakowanie.

Ach ta młodzież...

Obraz
Rano coś mi zaegalo na żołądku więc jadłem trawę. Megi nie potrafi tego zrozumieć więc ciągnęła Pana. A Pan ciągnął mnie... Paranoja. Nie miałem apetytu więc Pan siłowo wymusił we mnie leki. W południe historia powtórzyła się. Megi ciągnęła podwójnie bo spacerował Bambosz. Pan się wściekał ale wszyscy przeżyli. Tak to jest z tą młodzieżą...

Just in time

Obraz
We wtorek Pan się jednak spóźnił. Za wschodnim pociąg stanął... Dziś Pan był zwarty i gotowy co do sekundy i to ja troszkę namieszałem. Pani Doktor z Wawra świetnie dobrała leki. Kaszel to nie padasia , więc nie mam padasi już od prawie miesiąca. W dzień tak jak wczoraj śpię. Trochę jak wampirek ożywiamy się po zmroku i Wyciągam Pana na ulicę. Dwa razy... A najgorszy jestem między tymi spacerami. Szczekam, piszczę, ujadam. U Pani i Pana odzywają się mordercze instynkty. Spacerek koło dziesiątej jest z Megi. A po nim zasypiam kamiennym snem. Pewnikiem jak Pan mam prostatę. Niech Pan się cieszy, że nie goni mnie w nocy... No ale rano miałem potrzebę. Pan miał odliczona każdą minutę. Ale Pan jest Wspaniały. Wyszedł ze mną. A ja zrobiłem dwa długie zadaniowe siku. No i Pan był just in time... Jak Pan wchodził na peron właśnie wjeżdżał pociąg. Aha, jeszcze jedno. Pan dorzucił sobie trzecie wyzwanie.  Odchudzanie. Ma wagę, aplikacje i silną wolę. Cel to 90 kilo. Nie ma sprawy. Spacerowo ...

Śnieg ...

Obraz
Choć dziś środa Pan jedzie do pracy. A wczoraj narobił się jak nigdy. Osiem godzin gadania. Pogoda straszna. Po siódmej miałem spacer. Była kupa, było siku. I nie wychodzę do wieczora... Będę pilnował Megi.

Kaszel?

Obraz
Pan ma kaszel. Zima, sucho w domu, kupa zajęć. Trzyma go od szpitala czyli miesiąc. Ja miałem coś na kształt kaszelku w nocy. Pan mówi, że to taka nowa bardzo łagodna postać padasi. Pani jest sceptyczna. Megi nie sygnalizuje szczekaniem problemu. Może to jednak nie padasia? Jeśli to nie padasia to super. Od ponad dwóch tygodni nie miałem ataku. Dziś choć wtorek a Pani ma nawet urlop to Pani w rozjazdach. Najpierw lekarz, potem pazurki. Pan wyszedł ze mną na spacerek na Kresowa i spóźnił się na pociąg. Jak ten Pan mnie kocha... Ja Pies Jasiek jestem ważniejszy od zajęć. Pociąg jedzie przez Rembertów ale wierzę, że się nie spóźni. 

Co za pogoda...

Obraz
Zaległość z wczoraj. Pana trochę zmęczył wykład. Zrobił ze mną dwa spacerki i zasnął. No i nie było wpisu o Juniorze. Dziś pospalismy sobie rodzinnie bo spadł śnieg. Spadł i pada. Ja Pies Jasiek ograniczyłem spacer do 300 metrów. Było wszystko czyli kupa i siku. Po co więcej łazić ... Wróciłem Pana z Działki Borowskiego i niech Pan pisze... Junior miał spory guz. I ślady po zębach. Ktoś go pogryzł czy... Sam chciał sobie zrobić operacje? Bidul, bo jeszcze coś ma z przepuklina. Jak Megi dostał kaftanik... Różowy. Podobno to przeżywa. Cóż, my zwierzaki jak ludzie chorujemy. A moja padasia... Na szczęście mnie raczej nie będą operować. Chirurgia mózgu Psa Jasia... No nie!!! Pani bywa czasami jak to mówi Pan specyficznie precyzyjna, dodając z westchnieniem, że szkoda, że nie w innych sprawach. Operacje miał kot Junior zwany Burkiem a nie Bambosz. Więcej szczegółów typu właściciele i adres nie podam bo jest RODO. Jasne proszę Pani?

Junior Burek

Obraz
Ma dziś operacje. Ma ropień na brzuchu. U nas poza mną to wszyscy zdrowi. A i Ja Pies Jasiek mam się coraz lepiej. I jestem coraz bardziej cenny. Mój jeden łąk padasiowy na miesiąc to  180 złotych. Jeden Pana nasercowy na pół roku to 35 złotych. Pan mnie bardzo bardzo kocha. A ja Pana... Wieczorem będzie wiadomo co z Juniorem. Może dziś znowu będą dwa spacerki? Może Pan coś napiszę?

Spacer z Bamboszem

Obraz
Bambosz uaktywnił się. Na ostatnim spacerze pojawił się na siegaczu i było krócej. Potem wieczorami wyszła Megi. Ulica i ona to horror. Dziś rano wyciągnąłem Pana na siku. Tak, tak... Spacerek przed wschodem słońca o 6:30. Bambosz już czekał. Lubię z nim spacerowac. Tak śmiesznie skacze wokół mnie...