Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2022

Pan pracuje...

Obraz
Pogoda śliczności, słońce, ciepło, prawie dwadzieścia stopni, a Pan jeździ do pracy. Dziś były dwa pełne spacery, wczoraj wypadł z rozkładu wieczorny, ale Ja Pies Jasiek bywam skuteczny. Szczekaniem wymusiłem dwia wieczorne uliczne kryteria. Jutro Państwo planują pracę w ogrodzie. Zapowiada się fajny dzień...

Po wizycie

Obraz
Pan nic nie napisał we wtorek bo był horror komunikacyjny. Zamiast o ósmej Pan dotarł o 8:40 i to przez Rembertów. Był wypadek na torach i podwójny chaos komunikacyjny. Nie było pociągów i prawdziwych informacji. Była typowa rządowa dezinformacja. Węgiel jest. Węgiel jest tani. Pociąg stoi... Jak węgiel. I odjedzie tak jak węgiel jest tani. We środę Pan odpoczywał a potem świętował. Pani została Panią Profesor Tytularną. Gratuluję, ale... Ja też mam tytuł. Jasio Padasio. No to zajmijmy się moim zdrowiem... Pani Doktor Ewa była zasmucona moimi wynikami. Tym, że miałem dwa ataki po dwóch tygodniach i trzeci po kolejnych dwóch. Kilka potencjalnych zagrożeń Pan wyglaskal. Dostałem jedną porcję niebieskiego leku więcej. I mam obniżone standardy. Dopuszczony atak co dwa tygodnie. Pan mnie trochę oplotkowal, że nie umie się bawić. Pani Doktor powiedziała, że jak piesek nie nauczył się bawić jako szczeniak to potem trudno. Dla mnie nie ma trudno. Ja Pies Jasiek pokonuje padasie i uczę się cies...

Ćwisrteczka

Obraz
Dziś dzień wizyty u Pani Doktor Ewy. Nad ranem o 6.20 trafiła mnie mini padasia. Taką ćwisrteczka  Pan już się powoli budził i obudził do końca i wyglaskal. Tylko troszkę pokłapałem. Nie było tego dygotania nóżek. A po wszystkim nie było efektu kosmity. Nowy lek i więcej starego działają i pomagają. I tego będę się trzymał.

Poloweczka...

Obraz
Jutro mam wizytę u Pani Doktor. Chyba przez te cztery miesiące po nowym leku jest poprawa. Dziś miałem pół ataku, stąd tytuł poloweczka. Zacząłem troszkę kłapać morda, wykrzywił mi ją, ale Pan jak zwykle był tuż obok. Zaczął mnie głaskać i nie było pełnych drgawek. Czyli podsumowując było tak... Po dwóch tygodniach miałem dwa ataki, w trzecim jeden a teraz pół. Były jeszcze że dwie cwiarteczki, czy też może mikroataki. Jestem coraz bliżej celu czyli jednego ataku na miesiąc. Chyba więc nie jestem lekoodporny...

Gula Pana

Obraz
Ja Pies Jasiek donoszę że Panu srana strzeliła gula. Pan jest Dobry i Mądry. Pan przewidział przymrozek. Pan schował rośliny. Pan skalkulował skrobanie szyb. Ale żeby od środka? Pan jutro położy folię aluminiową.  Pan zawsze ma zapas czasu. Pan woli być pięć minut przed czasem niż minutę po. 6.55 a na wyświetlaczu pociąg z 6.51. komunikat ustny głosi, że na peronie stoi pociąg ze słonecznika. Stoi i odjeżdża a go nie ma. Potem coś przyjeżdża. Naładowany i wypchany Łochów. Pan szybko podejmuje decyzję. Stojak? Takiego wała jak Polska cała. Po chwili wyświetla się komunikat o pociągu mną Zachodnią. Ten sam komunikat powtarzają megafony. Pan ma Miętkie także nogi. Bo jak stanie w Rembertowie.  Coś powoli wjeżdża. Pan w trzecim tygodniu jest już specjalista. Inaczej wjeżdża z bocznicy, inaczej że szlaku. Tak, to słonecznik. A skąd ta gula? Na te tory i urządzenia sterujące poszły miliardy. Miało być lepiej. Jest lepiej nie mówić. W czasach przed Wielkim Remontem Pani z kasy na Sło...

ZUS

Obraz
Po tym jak Pan zobaczył w Internetowych swoją emeryturę pojechał wczoraj do ZUS. No i wszystko się zgadza. Emerytura zdecydowanie wyższa od pensji. Pan sobie pewnikiem myśli, co ja będę robił na emeryturze. Zacznę wyliczać, czego Pan nie będzie robił... Nie będzie przez piętnaście tygodni wstawał we wtorki i czwartki o 5:30 rano... Nie będzie użerał się z Panami: Kierownikiem, Dyrektorem, Dziekanami i Rektorami. Nie będzie musiał znosić pytań i problemów Koleżanki Ruteckiej. Nie będzie miał zajęć ze studentami ale będzie miał więcej zajęć z nami, zwierzunami. Ja Pies Jasiek twierdzę, że z emerytury są same korzyści... Wierzę, że Pan da się przekonać. Dziś Pan pojechał na Słonecznika i ma siedziska. W Zielonce już nie można wejść do pociągu, a co będzie w Ząbkach. I po co to Panu, na co ...

Niestety...

Obraz
Znowu trafiła mnie padasia, na szczęście lekka. Pierwsza w nocy, a w zasadzie nad ranem. Drugiej to nie było, bo jak zacząłem trochę kłapać Pan zdążył mnie wygłaskać. Trzecia była wieczorem. Pan głaskał ale nie wyglaskal. Wczoraj na spacerze na Wołomińskiej spotkaliśmy po dębem dziki. Trochę naszczeklalem na lochę i ta ruszyła do Kresowej. Oj szybko biegliśmy z Panem... Dziś był spacer z Bamboszem. Dzików nie było ale jak przy powrocie poklusowal siegaczem to Pan się zaniepokoił. Na szczęście to nie był dzik tylko Pała. Pan na spacerze rozmawiał o parach. Są dwie naturalne gatunkowe, kocia i psia. Wiekowa trzyma się razem tylko jedną czyli Megi i Bambosz. Jasiek i Docent mijają się. No i na koniec Ja Pies Jasiek tworzę spacerowa parę z Bamboszem. Megi chce być w parze z Docentem, ale w tym największy jest ambaras... Bambosz to rekordzista, tworzy pary z każdym że zwierzaków. Docent to rekordzista w drugą stronę, tylko z Bamboszem. My psy ze sobą i Bamboszem.

Czwarty raz....

Obraz
Jak Pan pisze to znaczy że jedzie pociągiem. Siódma rano a Pan do pracy. Ale być może za rok będą wielkie zmiany. Wszystko przez Kolegę Pana z pracy. Pan Janusz jest Panem więcej niż dwóch psów. Panowie psiarze lubią ze sobą rozmawiać bo wola zwierzęta od ludzi. Pan Janusz powiedział do Pana tak. Zaloguj się do ZUS i odpal kalkulator emerytalny. Pan pracuje bo ostatnia wyliczona emerytura była nieco ponad trzy tysiące. Ale było to przed pandemia... Pan wczoraj zajrzał z Panią i prawie zemdlał. Ponad dziesięć tysięcy brutto. To jaki jest sens wstawać o siódmej rano?. Użerać się z różnej maści głupkami i wredotami? Pachnie wojna... Trzecia wojna światowa. Co będzie i czy cokolwiek jeszcze będzie nikt nie wie. Ale Pan wie, że dziesięć to więcej niż siedem...

Pan podrozuje

Obraz
Pan dziś znowu jedzie do pracy. Pan to ma szczęście... Ale ma szybko wrócić. I pójdzie z nami na spacerek. Jest słonecznie więc trzeba korzystać z okazji. Za dwa tygodnie kontrolna wizyta u Pani Doktor Ewy. Staram się być sukcesem. 

PaNa DyMara...

Obraz
Jak Pan pisze to znaczy Pan jedzie. To kolejna wyższość pociągu nad samochodem. Acz wczoraj była niższość. Pociągowi do Ostrołęki... Ale urwał... Urwał się za przeproszeniem jeden czlon. Dzisiaj Pan wykazał się inteligencja i sprytem. Wsiadł na Słoneczniku do słonecznika i ma strategicznego siedziska. Przy oknie, po prawej, z przodu i blisko wyjścia. Dziś Pan ma Dzień DyMara. Wtorek... Pani planuje opuścić Pana na dwa wtorki i każe się cieszyć, że tylko na dwa. Najpierw kolejny Metz. Jakby odcięło narzędzia do zdalnej pracy. Potem Puta Khana a'la Dominikana. Pan to komentował, ale nie daje rady tego wyrozumieć w moim padaczkowym rozumu. Zapamietalem to tak. Pani jest w jakimś Editorial Board i zamiast brać za to pieniądze płaci. Ale płaci za konferencje, hotel i przelot. Znaczy się Pani nie płaci. Płaci społeczeństwo. Pani płaci, Pan płaci. I dzięki temu państwo płaci Pani 7150... A w pociągu sama gimbaza. Niech się uczą... Że UE to najgorszy wróg a Solidarność założył Kaczy... ...

Po dwóch tygodniach...

Obraz
Pan bardzo uważał, żeby nie zapeszać. No bo dnia nie należy chwalić przed zachodem słońca. W piątek i sobotę miałem rozszczekane dni. No i w niedzielę rano trafiło mnie dwa razy. Ale po pierwsze po dwóch tygodniach a po drugie tylko dwa razy. Gromada była skromna. Ja Pies Jasiek doceniam troskę Pani i Pana. Byłem głaskany chyba jak nigdy. Pani studiowała broszurkę. Jak się zaczyna aura to trzeba Psa Jaska głaskać. A Pan to jak zawsze ma przygody. Zamknęli mu dojazd do parkingu przy torach w Kobylce, ale dał rade porzucić Fuzje koło stacji.

Bardzo Biedny Pan...

Obraz
My męska Kresowa ekipa musimy wspomóc Pana. Pan się ma z Paniami ... Wczoraj Pan wrócił zmęczony przed trzecia i zastał rozdupcona poduszkę. Kto to zrobił? Megi. Co Pani robi a czego nie robi Ja Pies Jasiek nie będę pisał. Ja zrobiłem dla Pana Cieszynie na plecach i Pan się uśmiechnął. Pani zrobiła Panu cerowanie poduszki 

Pan będzie nagradzany

Obraz
Dziś Pan będzie nagradzany w pracy. Dyplom, kasa. Będzie na chrupcie i leki. Wczorajsze dziesięć godzin zmęczyło Pana. Mam obiecane leżakowanie po drugim spacerze. A wczoraj z Panią też było fajnie. Ogólnie jest fajnie. Pan mówi fajnie jak na obozie muzycznym. Skąd ten obóz?

Nowy semestr Pana

Obraz
Nie będzie nic o moim zdrowiu, żeby nie zapeszać. Podobno przytyłem. Ja Pies Jasiek nie zaprzeczam. Mam apetyt. A nocami śpię jak zabity. Pan mnie zabiera na ten czwarty spacer na Kresowa. Poszczekam, walne kupę, obleje to i owo to co mam nie spać. Więcej nic nie powiem, żeby nie... Tego też nie będzie.