Pogoda jest fajna, jest słoneczko ale i mrozek. Taki poniżej duszki rano. Ja Pies Jasiek uwielbiam spacery ale przy takim mrozie odpadają mi łapki. Pierwszy poranny spacer jest bardzo krótki, tak żeby odcedzić kartofelki i ewentualnie nadać paczkę. Potem są dwa klasyczne długie spacery z Megi. Jeden koło dziesiątej, drugi koło drugiej. Pan potem wychodzi ze mną koło siódmej wieczór na Kresowa. Spacerek zadaniowy dziś był bardzo owocny. Nadałem paczkę. Pan zaczął czytać książkę, która Państwo dostali pod choinkę od Pani Gabrysi. Książka behawiorystów o nas psach. Szczęka, merda, mówi. Jak wiadomo mam problemy z merdaniem, bo mi obcięli ogon. Szczekam podobno aż za dużo. A tym szczekaniem mówię. No to może Pan i Pani jak poczytają to będą wiedzieli co do nich mówię. Wiem, mamy obustronne trudności. Ja z wyrażeniem tego co chce. Państwo ze zrozumieniem co mówię. Jedno Państwo już świetnie wiedzą i rozumieją. Bardzo lubię spacery i nie lubię kupciac na ogródku. Mój idealny rozkład dnia jes...