Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Dzień 15

Obraz
Pan zgarnął wczoraj w nocy czyli dziś po północy psiaka. Leżał zziębnięty, przerażony. Ogrzal się, odżył. Pan zrobił focie, będzie ogłaszał. Pani stwierdziła, że to rasowiec. Tak chyba jest, więc psiun się komuś zgubił. Czy będą jak kiedyś ciosy - raczej nie... 

Dzień 14

Obraz
Dziś Pan ma bardzo zajęty dzień. Najpierw cztery godziny zajęć. Potem spotkanie swojej klasy. Pan to ma napęd...

Dzień 13

Obraz
Mróz -12, ale kupa była. Trzeba uważać, trzynastka. Panu wyjechała sieć na kompie ale udało się ogarnąć temat. Pan jest wspaniały, ale nie może znaleźć przypinek z Mikołajem. A Bambosz w ogóle nie wychodzi i zalega na Panu... 

Dzień 12

Obraz
W nocy miałem lekka padasie. Pan odkrył że krwawię z lapuni. No nie jestem okazem zdrowia. Pan pojechał na partyzancki obiad, ale zaraz ma wrócić k będzie lek i spacer. Potwierdzam. Jestem cudem weterynarii i opiekuńczości Pana. Jak to Pan pięknie powiedział o sobie? Kocham zwierzęta i toleruje ludzi... To podopieczny Burek, jeden z dwóch kociaków szaraków.

Dzień 11

Obraz
Dziś mróz i słońce. Pan kończy pracę nad zleconymi materiałami dydaktycznymi. Jest z tym nawet gorzej niż seksem siedemdziesięciolatka. Nie ma nawet ochoty a jest mus. To nie jest techniczny problem miękkiej kity. To poważny problem psychiczny. Pan, żeby mieć usprawiedliwieni, że nic nie robi włączył nawet pranie. Ale może da radę. To praca jak dyplom, na półkę. A robi się na jak we wojsku. Czasoprzestrzenne. Kopcie szeregowy od tego płotu do południa. Pan wcześnie wstał, odbył spacery. Był u kotów i w Lidlu. A w Lidlu sukces. 12 PiS w cenie 6. Może Pan pójdzie za ciosem? Ja zażyłem leki i idę spać. Pan, do roboty...

Dzień 10

Obraz
Pani ma dziś dzień w samochodzie. Ale i dzień sukcesu. Pani zobaczyła misia koala w naturze. Został tylko wombat. A może chociaż jego kupy. One są sześcienne. Pan studiował te kupy nie tyle na śniadanie co do śniadania. Poczułem kompleksy... I dałem Panu pokaż. Na nowej karmię mam kupy prawie jak wombat. Będzie trochę stereometrii. Wale walce o stosunku wysokości do średnicy trzy do jedności. Co więcej waliłem te walce w trzech ratach, aż Panu wyszły woreczki. Nie zrobił zdjęcia i słusznie. Wystarczy że mam portret jako obszczymurek. Zamiast kupy wombata...

Dzień 9

Obraz
Sobota. Pan tradycyjnie pojechał na tańcząca kaczkę. A za oknem ciągle pada śnieg. Poza tym wszyscy cali i zdrowi. Pan pracuje, bo coś musi skończyć do wtorku. Nad aktywny emeryt...

Dzień 8

Obraz
Półmetek nieobecności Pani uczcilem padasia. Wlazłem na górę, położyłem się a potem zlazlem na dół i tam mnie trafiło. Zanim Megi zrobiła raban, zanim Pan zszedł po schodach troszkę mnie wytelepalo. 

Dzień 7

Obraz
Noc sylwestrową przeżyliśmy w podgrupach. Ja tworzyłem jednoosobowa awangardę, która broniła parteru. Pani twierdzi, że jestem ślepy i głuchy, więc ten spektakl światło i dźwięk nie przeszkadzał mi. Bohaterka Megi wlazła pod łóżko a koty z Panem były na łóżku o dziwo spokojne.