Poniedziałkowe horrory
Pan zapowiedzial ten wpis no to Ja Pies Jasiek muszę, nie chcemy ale muszem. Horror nocny albo poranny to był pikuś. Szczekały psy w okolicy, bo pojawił się dzik. Dziś jak dzik, ale Megi dostała szaleju. Pan usiłował ja spacyfikować ale Pan ma dobre i wielkie serce i był mało skuteczny. Najpierw jakoś to znosiłem, potem opuściłem łóżko i wybrałem kręciołek. Biedny Pan... Potem Pan pracował. Korespondował ze swoimi ulubionymi wydziałowymi głupkami. Gdy dostał od Dziekana propozycje kontrolowania regulaminów przedmiotów w liczbie 400 zachował się jak pogranicznicy z Wyspy Węży. Russkij djekan. A idi ty mi na [•••]. No dobra, Pan jest dystyngowany i kulturalny i tekst był łagodny, ale wydźwięk dokładnie taki... Kilka chwil później... Jak to mawiał pewien poseł - uwaga! Kilka chwil później przewróciła się na Pana półka, która stoi na biurku. Kilka miesięcy temu obaliła się półka Pani. Pan zna mechanikę - ta polka jest źle zaprojektowana, to mechanizm. Pan obie półki podkręcał na maksa. Ską...