Po wizycie
Bardzo miła Pani Doktor nazywała się Ewa Gajewska, ale to nie rodzina - Pan zachował kamienną twarz. Nie powiem, kosztowało to Pana ponad sześć stów. Pan mnie bardzo kocha a ja staje się coraz bardziej cenny. Pani doktor mnie ostukala i obejrzała oraz pobrała krew. Generalnie jestem bardzo zdrowym psem z padaczka. Mam jeść więcej leku Phenoleptil. Dostałem też nowy lek. Nie powiem, działają. Po nich i spacerze leżę i śpię. I tak ma być. Ja Pies Jasiek chce długo żyć z moim Panem, który mnie kocha i jest dobry. Pani też jest wporzo ale Pani jest od młodzieży czyli Megi i Bambosza. Dziadek Docent i Ja Pies Jasiek jesteśmy pupilkami Pana. A Pan teraz posuwa w Pendolino do Gdańska dać naukowy standup na konferencji. Czy Pan w kreteńskiej (nie kretyńskiej) czapie i okularach nie wygląda bosko?