Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2025

Pan nadal cierpi...

Obraz
Panu nie przeszło a wręcz rozwija się. 350 złotych to nie majątek. Ale Pan nie lubi, jak ktoś daje i odbiera. To rozumiem. Sam tak mam. Jak coś znajdę taniego do jedzenia w krzakach to wara od zabierania mi zdobyczy. A Pan wypuścił promocje z pyska i mu chamy z muzikera zabrały. Dziś upał a Pan pojechał do Warszawy na badania okresowe. 

Biedny Pan...

Obraz
Pan chciał sobie zrobić przyjemność na 70ke. Wymyślił taka gitarę, która gra prawie sama. Pan od 40tu lat usiłuje zaliczyć się grać na gitarze że strunami, ale już chyba się nie nauczy. I może dobrze, że Pan odpuszcza to uczenie się, bo go to stresuje. Stresuje, bo nie może się nauczyć tak zwanego bicia. A w Pana wieku lepiej się nie stresowac. Te magiczna gitarę sprzedaje tylko jeden sklep nie tylko w Polsce ale w całej Europie. Cena 1999 nie odpowiada amerykańskiej 339$. Pan prawie miesiąc cierpliwie kilka razy dziennie zaglądał do sklepu aż tu w poniedziałek cena spadła do 1599, we wtorek do 1529 a Pan we środę zamiast chwycic byka za rogi... Poszukiwał tanich spodni w Aldi, odbierał z likwidowanego serwisu koła do Zuzi, kupował Pani przewodnik po Australii. Dziś, jak znalazł czas na zakup to okazało się, że cena skoczyła do 1879 i Pana prawie trafił szlag. Proponowałem Panu deal. Nie chcę zastrzyków, będzie to trzysta złotych. Pan się wściekł i powiedział, że ma w dupie sklep, gita...

Chwalę Pana...

Obraz
Pani wyjechała na dwa tygodnie. pan skończył odnawianie mebli ogrodowych. Chwalę Pana, bo jak ja tego nie zrobię, to kto to zrobi? Piękne stare nowe meble ogrodowe? Dziś jest słonko i ciepelko. A dwa dni temu w poniedziałek było zimno jak w listopadzie i jeszcze lało. Trochę się wygrzewałem z Docentem. A teraz czekam na moją popołudniowa kulkę szczęścia z lekiem...

Dwie padasie

Obraz
Pan znowu pisze... Bo znowu jedzie do Warszawy. Tym razem na pogrzeb. To taka zabawa dziadersow. Gra w chowanego. A ja w nocy miałem dwa ataki padasi. Megi wyczuła, Pan ratował. Pan chyba już zakończył naprawianie mebelków ogrodowych. Będzie więcej czasu w gabinecie. A Pani znowu wyjeżdża. Tym razem na dwa tygodnie. Ale oczywiście nie narzekam...

Trzy tygodnie...

Obraz
Pan zaniedbuje moje pisanie... Pisze bo... Bingo. Jedzie do Warszawy do dermatologa. We czwartek będzie jechał na pogrzeb. No to będą moje wpisy. Pani miała dwa tygodnie urlopu i było fajnie. Nie było porannych pobudek. A Pan w locie czoła kończył szafkę w łazience i zrobił podobna w gabinecie. Teraz kończy naprawę mebelków ogrodowych. Może dlatego było kiepsko z czasem? A ja tydzień temu miałem 2+2 czyli dwie parki padasi. Dwie pierwsze były lekkie. Pozostałe ciężkie. Ale przeżyłem...