Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2023

Pech na dwudziestke

Obraz
Państwo mieli we środę 20 rocznicę ślubu. A ja im w rocznicę Nocy Poślubnej zafundowałem trzy ataki padasi. Czwartym dobiłem Pana we czwartek. Jakie to szczęście że Pani i Pan mnie kochają... I Megasia też.

Staffing

Obraz
Minęło od padasi kilka dni. Pani wróciła. Rozpogodziło się. Ale suma problemów jest stała. Jak wychodziliśmy na obiedni spacer, jak jeszcze byliśmy w siegaczu pojawił się ten psiak, taki spory czarno biały z długą sierścią. Oczywiście na ulicy i bez smyczy. Niby chciał się bawić z Megi, ale mnie chciał capnac w kark. Pan odciągał Megi i mnie, bezradna właścicielka minutę odganiała agresora. Słowa przepraszam, a ja mam uszkodzona lewa przednia łapę. Pan zastanawiał się czy skopać agresora czy pierdolić właścicielkę. Ale Pan Jest Dobry więc tego nie zrobił. A powinien. Nie można być dobrym dla ludzi... Pan był za dobry i jest oskarzony o mobbing. A to jest klasyczny staffing. To jak byśmy z Megi oskarżali Pana, że jest zły, bo rozrabiamy w domu. Nawet my psy to wiemy, a ten oskarżyciel nie. Pachnie pisuarem. A Panu z nerw pękła żyłka w oku. W poniedziałek ma być rozmowa. Będę Pana motywowal do ostrej postawy. Najgorzej to dać sobie wejść na głowę...

Troszkę mi wstyd...

Obraz
Najpierw na piątek i kawałek soboty wyjechał Pan. Potem w niedzielę rano wyjechała Pani a ja takich sytuacji bardzo nie lubię. Zaczęło się w niedzielę koło drugiej. Na forum rodzinnym Pan dostał pytanie, czy może nakarmić Kasiule. Pan jako miłośnik zwierzaków zdecydował pospieszyć z pomocą przed naszym spacerem. Mieliśmy z Megi potrzebę szybkiego siku więc Pan niechętnie wypuścił nas na ogród. No i się zaczęło. Sąsiad, którego Pan określa mocnymi słowami miał wymienić dziurawa siatkę, które to dziury zrobiły jego psy. W pierwszym i ostatnim etapie miał przyciąć gałęzie, które weszły w siatkę. Zniszczył cały żywopłot a zostawił wielką dziurę. Nie będę kablowal kto zaczął, ale znaleźliśmy się z Megi po drugiej stronie. Ja tam wróciłem do domu szybciutko, bo wiedziałem, że narorabialismy. Megi wracała bardzo długo. Pan był zdenerwowany i trafiła mnie pierwsza padasia. Pan robi sobie wyrzuty, że to przez to, że nie było południowego leku... Druga miałem jak jadłem wieczorny lek. Atak był k...

Padasie...

Obraz
Znowu trafiły mnie dwie padasie.  Od były mocne ale były. Oba razy znak dała niezawodna Megasia. Ale dałem radę zrobić pełen spacerek. Nie jest aż tak źle...

Pracowity emeryt

Obraz
Pan drugi dzień z rzędu jedzie do pracy. A niby jest tym emerytem. Wiem, spotkania przy jajeczku, których Pan nie lubi. Ale po co robić coś, czego się nie lubi... Ludzie są dziwni. Ja Pies Jasiek robię to co lubię. A Megi w jeszcze większym stopniu... Że o kotach nie wspomnę. Lubią strzyknac to strzykaja. Ech, życie..