Pan ma dziś powtórkę rezonansu magnetycznego. A mnie w nocy trafiła się padasia. Aha, Pani farbuje się narudo i będzie jak ósme cudo... A na foci Megi, która nie chce wracać do domu.
Pani narzeka, że moje wpisy są tylko o padasi. Pan ma trudny czas i ja to rozumiem. pan walczy z depresją i jeszcze nie zwariował. Od tygodnia jest chłodno i pada. Ja wolę, żeby nie było za gorąco, bo wtedy czuję się słabo. Ale żeby nie padało. Taki jestem wymagający... A dziś widzieliśmy pięknego, wielkiego ptaka. Żuraw?
No i wczoraj przyszła nad ranem. Klasyka. Megi zaczęła szczekać. Pani i Pan głaskali i szybko mi się uspokoiło. Padasia nie była gromadna. Była solo. Nic dziś nie miałem i nie chce mieć. Za to... Będę kablem, a co mi tam. Megi miała wczoraj sraczkę w domu. Dziś rzyglela w domu. Ale na południowym spacerze walnęła kupę. Ech te baby...
Pa długo nie pisał bo była długa majówka. Było fajnie, spanie do ósmej, potem leżenie, spacer koło dziesiątej. Dziś Pani jedzie na cały dzień do pracy a Pan na trochę na rozmowę wychowawcza zwana inaczej mediacja. Bo Pan jest oskarzony o mobbing. Pan nawet założył bloga #PrawdaToNieMobbing ale jeszcze nie zaczął tam pisać. Dziś ranek był bardzo zimny, ale jest słonecznie. Czekamy na Pana i drugi spacer...