Nie powiem, wiele sobie obiecywalem po urlopie Pani. Długie i wielokrotne spacery... A tu nie było nawet porannego spaceru. Dlaczego? Pan był z nami na wieczornym spacerze. A rano nie było kulbak i smyczy. Pan się bardzo zdenerwował. Czym? Ano tym, że moze ma z główką takie problemy jak Ja Pies Jasiek. No bo przyszedł, rozkulbaczyl i jak kamień w wodę. Pani i Pan prowadzili poszukiwania irracjonalnie. Wszędzie... No bo może Megasia zabrała. Pan to nawet miał teorie, że zostawił na zewnątrz i ktoś... A jak było? Megasia zajęła się butami Pana. Pani zabrała buty ze stolika przed garażem, położyła na górze półki na buty. Smycze i kulbaki były pod butami. Ale co Ja Pies Jasiek będę uczonym tłumaczył. Potem Pani miała jeszcze drugi występ. Dentysta jest jutro. A Pani poszla dziaj, dzień za wczesnie. Lepiej, że nie za pozno... Ja Pies Jasiek mam padasie, bywam dziwny, zachowuje się czasami irracjonalnie. Ale ludzie czasami nawet bez padasi, profesorowie ...