Szybka akcja
Padał sobie deszczyk, za oknem zrobił się szum. Pan myślał, że to koty na głośno wyżerają chrypy, a to złamał się ten pochyły konar czereśni. Ja Pies Jasiek nie przyłożyłem do tego łapy. To koty łaziły po drzewie i osłabiły je... Pan stanął do pracy i przy współudziale Pani ogarnął cały bałagan. Jest już trochę chrustu na zimę...
Komentarze
Prześlij komentarz