Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2024

Po tygodniu

Obraz
Pan robi wpis. Pan wypoczywał. Ale jeszcze pamiętamy co było. Dzień przed Wigilia byłem u Pana Doktora na szczepieniach. A potem z Panią i Panem kupowałem choinkę. Było super. W Wigilię trafiła mnie padasia. A potem przez sześć godzin była 18 gości. Było to za dużo nawet dla Megi. Koty schowały się na piętrze. Ja jakoś dawałem radę aż... Podniosłem nóżkę na mebel. Pani wytarła dowód zbrodni. Pan zabrał mnie na spacer ale... Nie było spaceru. W siegaczu grasowała locha z młodymi. Niemożliwe ale prawdziwe. Ocieplenie klimatu. To dlatego Pan został tym Animatorem Laudato Si. Potem było z górki, fajno i przyjemnie. Pani jest na urlopie. Długo śpimy, są wspólne spacery. A dziś Sylwester. U Państwa znowu goście, ale tylko siedem osób. No i będą te cholerne fajerwerki. Nawet dla mnie to za dużo. Pan Doktor Konrad powiedział, że się starzeje. Każdy się starzeje. Nie robię już długich spacerów. Ale jeśli chodzi o padasie i łapki to sytuacja jest stabilna. Młodszy już nie będę. Ale daje radę. Ma...

Samotna padasia

Obraz
Państwo pojechali na obiad a mnie trafiła padasia. Jak wróciłem nie poznali po mnie nic a nic. Zdradziły mnie krwawe plamy na ścianie i podłodze. Może Pan przestanie panicznie bać się wychodzenia z domu. Jakoś daje sobie radę sam... Przecież zanim wybrałem kresy też miałem jako bezdomny pies ataki. I przeżyłem... A tu szczęśliwi bracia koci. Król i królewicz. Bambosza bardzo lubię. No bo ja go zachęciłem do kresów. On niby był kresowy, ale nie taki domowy...

Czwartek...

Obraz
Pan wyjechał razem z Panią czyli wcześniej. Idą święta, Pan będzie troszkę kolędował. Ale inaczej niż przed laty. Bez sweterka. Pan ma radość emerytowana w sobie i nie musi się przebierać. A mnie ostatnio, żeby nie zapeszyc, zdrówko dopisuje. W poniedziałek zaczęło się, ale Pan wyklepal. Bez padasi lepiej. Ale to choroba nieuleczalna. Ostatnio mam taki rytm. Po porannym spacerze śpię do zachodu słońca. Potem ozywiam się aż za bardzo, ale Pan daje radę. Zasypiam i do następnego ranka. A w dzień z Megasia pod biurkiem. Pan ostatnio sporo siedzi za biurkiem...

Będę się starał...

Obraz
Pan jedzie do pracy. Będę się starał nie mieć ataku. Jakbym miał na to wpływ. Rano miałem lepszy apytet. Poszedłem na spacer do lasu. Trzeba być psim optymistą. Żeby nie denerwować Pani, która pisze projekt, nie będę informował, że Pan jest wspaniały. Napiszę tylko, że Pan to sigmeryt. Ciekaw jestem, czy Google już się nauczył tego słowa. A może ChatGPT cos wie? Gówno wie.

Padasia we środę?

Obraz
Dałem ciała... Pan za biurkiem, ja z Megi pod i padasia. Troszkę mi się zbierało. Gorszy apetyt, nawet z lekami w sznce był problem. No i koło trzeciej stało się. Kiepsko u mnie ze zdrowiem. Byle do wiosny. 

Dołożyłem...

Obraz
Do tej padasi kolejne dwie albo i trzy. No nie mam zdrowia jak Megasia ale ciągnę ten wózek życia... Pan chyba już osiadł emerytalne. Poniedziałek, siedzi za biurkiem, robi śpiewnik na Wigilię. A ja z Docentem pod grzejnikiem. Stare zwierzyny lubią ciepło. Pan się zasmucił. Pani też. Zmarł Pan Stanisław Tym. Uciekł od świata na Mazury. Kochał psy i koty. 87 lat, piękny wiek...

Padasiowo...

Obraz
Ja Pies Jasiek martwię się o Pana. Pan martwi się o mnie. I tak się nakręcamy. Dziś rano miałem znowu padasie. Pan martwi się, bo zostaje sam. A zostaje sam, bo Pani pracuje w domu w piątki a nie we czwartki. Pan na emeryturze ma za dużo czasu na myślenie. A w ramach tego myślenia ma złe myśli. Jak pracował to teraz sprawdzał bimbalion sprawdzianów z arkusza kalkulacyjnego. Teraz nie sprawdza i myśli. A myśli ma jesienne, ponure. Jak mam pomoc Panu? Może jakieś pigułki za głowę? Takie jak moje na padasie... Ale Pan średnio chce iść do lekarza od główki. Może pomoże Panu jego nowy pomysł. Pan chce zostać animatorem. Średnio wiem i rozumiem o co tu chodzi. Jak coś zrozumiem napisze. A pisze bo Pan jedzie na zajęcia... Dziś było o Panu. No to selfiaczek Pana? Niesamowite. Pan ma włosy na czubku głowy!

Pan na zakretach

Obraz
Pan znowu pojechał do pracy. Tym razem spowiadac się z tego co napisał w ramach historii wydziału. Ponad dwie godziny w drodze i pół godziny monologu organizatora na temat monografii. Pan się wykończy. Podwójnie. Bo wczoraj miałem padasie i Pan się stresuje. No to niech Pan będzie konsekwentny i siedzi w domu. Wiem, Ja Pies Jasiek mądrze się. Ta historią informatyki to zaszłość, która ciągnie się od... 2015. Wtedy wygumkowano Pana.