Po tygodniu

Pan robi wpis. Pan wypoczywał. Ale jeszcze pamiętamy co było. Dzień przed Wigilia byłem u Pana Doktora na szczepieniach. A potem z Panią i Panem kupowałem choinkę. Było super. W Wigilię trafiła mnie padasia. A potem przez sześć godzin była 18 gości. Było to za dużo nawet dla Megi. Koty schowały się na piętrze. Ja jakoś dawałem radę aż... Podniosłem nóżkę na mebel. Pani wytarła dowód zbrodni. Pan zabrał mnie na spacer ale... Nie było spaceru. W siegaczu grasowała locha z młodymi. Niemożliwe ale prawdziwe. Ocieplenie klimatu. To dlatego Pan został tym Animatorem Laudato Si. Potem było z górki, fajno i przyjemnie. Pani jest na urlopie. Długo śpimy, są wspólne spacery. A dziś Sylwester. U Państwa znowu goście, ale tylko siedem osób. No i będą te cholerne fajerwerki. Nawet dla mnie to za dużo. Pan Doktor Konrad powiedział, że się starzeje. Każdy się starzeje. Nie robię już długich spacerów. Ale jeśli chodzi o padasie i łapki to sytuacja jest stabilna. Młodszy już nie będę. Ale daje radę. Marzę o kilku kolejnych choinkach. Lubię sobie leżec pod choinką. Jestem takim prezentem dla Państwa...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4