Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2023

5.52

Obraz
No i niestety dopadła mnie padasia. Pan pamiętał o lekach, mam trzy wspaniałe spacery i mimo to Megi znowu się wykazała. Pan wyglaskala i nie było schizy. Bambosz jest super zdyscyplinowany. Przychodzi na zawołanie. Dzięki temu były dwa spacerki. A ja spokojnie czekam  na Panią. Były dwie kupy więc dam radę...

Co za dzień...

Obraz
Pan pojechał do Lidla. I dobrze. Były bratki. Wcześniej niż rok temu. A Pan lubi upiększać. Jak Pan wrócił czarny bez zażyczył sobie pieszczotek. Pospal sobie na Panu, Megi i ja obok. Zrobiło się późno. Pan pobiegł wykąpać się. Po kąpieli w szlafroku poszedł sprawdzić pocztę. No i czarny bez dał czadu. Oznaczył Panu szlafrok. Pa się wkurzył i zapomniał o moim porannym leku. Megi była niezawodna a Pan jak na jego możliwości jak błyskawica. No ale zaliczyłem lekki atak. A potem jeszcze okazało się, że działka jest ogrodzona. Do lasu chodzimy na około. Co za dzień... Miejmy nadzieję, że to koniec atrakcji. 

Wiosna

Obraz
Pan się strasznie zaniedbuje. No może nie się ale bloga. Znowu minął tydzień... Był trochę zwariowany, bo Bambosz miał ropnia na ogonie. Dzielny młodziak. Wyleczył się przez trzy dni, a bywa, że to trwa trzy tygodnie. Junior z Szarej miauuuu nawet poważną operację. No to w nagrodę Bambosz stracił wczoraj klejnociki. Przeżył, mniej mu buzują hormony i więcej siedzi w domu. Jestem dumny. Ja Pies Jasiek i Pan jesteśmy czterojajeczni. Jak makaron. A Bambosz wietrzy sobie wspomnienia. Może jak Docent dożyje kociej piętnastki?

Wina...Pana

Obraz
Wiem, wiele się działo. W sobotę pogrzeb w Rodzinie. W niedzielę wizyta Siostry Pana. W poniedziałek Pan był zmęczony, było deszczowo. Co więcej serwis medyczny miał Bambosz. Ropień na ogonie. Wszystko było w biegu bo Pani miała swoje ciczki. No i Pan zapomniał o wieczornym leku. Dla mnie... No i Ja Pies Jasiek miałem dwa ataki w nocy. O trzeciej i siódmej. Trzeba pamiętać o biedny renciście, Panie emerycie...

Pogrzeb w Rodzinie

Obraz
Zmarł Pan Jan. Nie znałem Go. Jestem Jego imiennikiem. Pan Jan był poważnie chory. Ja Pies Jasiek wiem co to choroba. Rozumiem co Pani i Pan mówią. I po mojemu psiemu przeżywam to. Być może dlatego trafiła mnie nad ranem padasia.

Pan w koszulce

Obraz
Pan wygląda w koszulce bosko. Pan jest tak w ogole wspaniały. Tylko niech Pan wraca. Wraca jak najszybciej. 

To dziś...

Obraz
Pan odział się w koszulkę i jedzie na radę. Pewnikiem nie zostanie dopuszczony do głosu. A głos bez trybu przysługuje jedynie prezesowi państwa. Ważne, że Pan będzie próbował. Dziś jest piękne słoneczko, rano było trochę śniegu. Niech Pan szybko wraca na spacerek.  Jak na razie władcy wydziału prowadzą grę na zmęczenie. Ponad godzina mamrotania i zamulajacych bzdur. Pierwsza batalia wygrana. 26 do 19 przeszedł wniosek o utajnieniu głosowania. A było na ostro. Żeby wniosek głosować potrzeba było poparcia samego wniosku przez 20% członków rady. Poszło i przeszło. Ale proszę Pana o szybki powrót...

Pan w natarciu...

Obraz
Dziś Pan jest bardzo ożywiony, aktywny. We środę na tej jego radzie wydziału ma zamiar zrobić kolejny występ. Jak na emigranta wewnętrznego od półtora roku to na mój psi nos widzę pewną dialektyczną jedność przeciwieństw, ale... Jak Pan ma taką potrzebę... Ja tam tych ludzkich spraw do końca nie rozumiem, tak jak Pan moich. Ważne, żeby Pan był radosny i zadowolony. A teraz chyba jest. Zamówił sobie super koszulkę na występ. I koszulka będzie już dzisiaj! Tu Pan sobie pomyślał o współpracownikach, którzy od miesiąca rzeźbią i nic nie mogą wyrzeźbić. Za trudne jest złączenie kilku plików i zrobienie kilku linków. W takiej sytuacji Pan się wkurza i wszystko robi sam. No ale takiej koszulki by nie zrobił, choć...Tak, będzie kultowy tekst. Pan jest Wspaniały. A szczególnie wspaniały jest od kilku dni jak ma status emeryta...

Cztery spacery

Obraz
Tak, tak, choć pogoda była w kratkę dziś były cztery spacery, trzy po lesie, jeden wieczorny uliczny.

Pani wraca...

Obraz
Pani nie było w zasadzie trzy tygodnie. Pan strasznie zaniedbał jasiowe pisanie. Nic strasznego i wielkiego się nie działo miałem dwa razy padasie. Tydzień temu w piątek i wczoraj we czwartek. Krótkie soloweczki, nic gromadnego. No ale z małym odstępem tygodnia. A we środę Pan został pieciocyfrowym emerytem. Jeszcze będzie chyba pracował, ale z inną świadomością, taka emeryta. Pasujemy do siebie. Rencista z emerytem...