Wiosna

Pan się strasznie zaniedbuje. No może nie się ale bloga. Znowu minął tydzień... Był trochę zwariowany, bo Bambosz miał ropnia na ogonie. Dzielny młodziak. Wyleczył się przez trzy dni, a bywa, że to trwa trzy tygodnie. Junior z Szarej miauuuu nawet poważną operację. No to w nagrodę Bambosz stracił wczoraj klejnociki. Przeżył, mniej mu buzują hormony i więcej siedzi w domu. Jestem dumny. Ja Pies Jasiek i Pan jesteśmy czterojajeczni. Jak makaron. A Bambosz wietrzy sobie wspomnienia. Może jak Docent dożyje kociej piętnastki?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4