Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2024

Ostatnie wyklady

Obraz
Pan ma dziś ostatnie w tym roku. A może ostatnie w swoim życiu? I ostatnie z Podstaw Informatyki na wydziale? Pan podchodzi do tego że stoickim spokojem. Jest to smutny koniec pewnej epoki rozwoju informatyki na wydziale. Ale Pan ma inne zadanie. Przed nim 182 miesiące emerytury czyli... Bolą mnie pazurki. Jak to policzyć ile to dni? To chyba bardzo bardzo dużo... A mój kolega Bambosz, który jak ja wybrał kresy, Panią i Pana coraz bardziej naśladuje Docenta. Spanie na biurku koło laptopa... Ja z Docentem zalegalismy w kręciolkach na podłodze.

Biedny Pan...

Obraz
Pan spisuje historię. Nie moja, ale wydziałowej informatyki. Nie tyle spisuje co prostuje i odklamuje. Padło na Pana bo jest czynnym świadkiem od 50 lat. Termin za dwa dni. Co potem spadnie Panu na głowę? Mnie, Pani, Panu spadli a w zasadzie wpadli w niedzielę goście. A mnie trafiła padasia. Potem Pani Malwina i Pan Marcel głaskali mnie. Było cudownie. A dziś Pan pojechał na zajęcia. Pada, jest ponuro. Byle do świąt... Martwię się o Pana. Zapomniał nawet o Pani imieninach... 

Pan w rozjazdach

Obraz
Co było w poniedziałek nie pamiętam. Pan też. We wtorek wymiana kół. We środę seminarium. Dziś we czwartek zajęcia. Ale i tak jest super. Lepiej niż rok temu... Pan musi jeszcze mniej masełka. W poniedziałek było spotkanie towarzyskie w Złotych Tarasach. Google wszystko wie, wszystko notuje, wszystko pamięta...

Super Pan

Obraz
Pierwsza lekka padasia była we środę wieczorem w łóżku. Zacisnąłem resztki moich zębów na ręce Pana. Przeżył. Wczoraj czyli we czwartek Pan wyjątkowo nie miał zajęć. Pilnował mnie jak źrenicy czy oka. Pierwsza padasia trafiła mnie koło południa pod biurkiem. Pan zanurkował i ratował. Druga wieczorami jak Pan oglądał kwiatki polskie na kanapie w salonie. Szybka akcja ratunkowa Pana i moje długie delulu. Tak mi zrylo beret między uszkami, że najpierw chciałem wyjść przez drzwi balkonowe, potem chciałem wejść do kominka a skończyłem do połowy w szafie. Pan jest super ale Pani też. Był szybki spacerek i wróciłem do równowagi. Dziś Pan wykłada a Pani mnie pilnuje. Dziś będzie też zastrzyk. Musi być, bo kończy mi się Cezariusz. Dziś zdjęcie Bambosza. Staje się domatorem w myśl zasady stąd też dobrze widać. Fajny jest z niego kompan od... Spacerów. Szczególnie cieszy się, jak wracam do życia po padasi. 

Historia lądowej informatyki

Obraz
Jest środa a Pan znika? PN mi wytłumaczył... Pan będzie na nowo pisał historię informatyki na wydziale. Gdy powstała poprzednia totalnie zakłamana a Pan protestował Redaktor powiedział Panu, że se może napisać własną. Co Pan powiedział nie powtórzę. Po 10 latach ten sam Redaktor chcę żeby Pan napisał historię od nowa. Co Pan powiedział powtórzę. Redaktorze, przecież 10 lat temu mówiłeś, że wszystko jest super. Pan ma na wszystko wyjechanie, ale dla Prawdy popracuje trochę. Idzie zima, liści nie ma ... Byle do świąt. Potem będzie już tylko lepiej.

Piątek z Panią...

Obraz
Pan dziś wykłada. To ostatki. W kolejnej reformie nie będzie wykładu. Nic nie będzie? Może będzie spokój. Do Pana napisał kolega sprzed lat z TK. Jakaś Teoria Konstrukcji. Dla mnie za trudne. Ale napisał w punkt. Najpierw pracujemy i zamieniamy zdrowie na pieniądze. Potem za te pieniądze ratujemy zdrowie. Pan już się napracował. Teraz pora relaksu. Zanim się trampek nie dorwie do guzika i nie rozwiąże wszystkiego.

Boje się o główkę Pana...

Obraz
Wiem, że główka jest najważniejsza. Sam mam z własną problemy. Myślałem, że jak Pan zostanie emerytem to będzie lepiej. Jest lepiej nie mówić. Pana wszystko stresuje. Była wizyta w ZUS. Stres. Mogę jeść gorsze chrupy. Dobra, bez tego zastrzyku za 300 nie dam rady. Były wybory w USA. Wygrał Trampek. To taki but? A może buc? No i Pan ma stresa, bo Trampek ma zakończyć wojnę w Ukrainie w jeden dzień. I Pan wie co to może znaczyć. Oczywiście Pan zaczął się denerwować polskimi wyborami prezydenta. Bo jak wygra polski Trampek... Z tego wszystkiego zapomniałem napisać, że miałem kilka padasi. Nie były super mocne, ostatnia trafiła mnie nad ranem. A Pan jest tak zakręcony, że wczoraj wieczorem zjadł moje leki. Niepokoje się o Pana. Powinien wyluzować, cieszyć się życiem, emerytura...