Pan już po rehabilitacji. Pan musi i nie ma tu zmiłuj, bo trzeba chodzić na spacery i to podwójnie. Ja jestem stary i schorowany, nie daje rady łazić tyle co Megi. Musimy więc spacerować oddzielnie, a Pan ma podwójne spacery. Teraz Pan jest na drugiej części kuracji w stacjonarnym sanatorium w Wołominie. Tężnie... Pan siedzi, oddycha i ma za zadanie opisać to, co zaszło we wtorek... Pan jechał na zebranie i wybrał pociąg przez Rembertów, żeby nie było przesiadek, bo miał dodatkowo łubiankę truskawki na pożegnanie z zakładem. Przy wysiadaniu Pan był skupiony, bo kiedyś wywinął orła. Uciekł mu peron, bo jest niżej niż na innych stacjach. Pan miał swój ulubiony chałat i poza Łubianka torbę i torebusie. Torebusie z dokumentami i telefonem miał zamknięta i ukryta pod chalatem. W torbie był laptop, notatnik i dwie foliowe obwoluty z dokumentami związanymi z emerytura. Obie torby były na prawym ramieniu, ta większą, która była otwarta była na chałacie, lekko z tyłu na biodrze. Gdy Pan dotarł ...