Pani wraca...
Pani nie było w zasadzie trzy tygodnie. Pan strasznie zaniedbał jasiowe pisanie. Nic strasznego i wielkiego się nie działo miałem dwa razy padasie. Tydzień temu w piątek i wczoraj we czwartek. Krótkie soloweczki, nic gromadnego. No ale z małym odstępem tygodnia. A we środę Pan został pieciocyfrowym emerytem. Jeszcze będzie chyba pracował, ale z inną świadomością, taka emeryta. Pasujemy do siebie. Rencista z emerytem...
Komentarze
Prześlij komentarz