Samotna padasia
Państwo pojechali na obiad a mnie trafiła padasia. Jak wróciłem nie poznali po mnie nic a nic. Zdradziły mnie krwawe plamy na ścianie i podłodze. Może Pan przestanie panicznie bać się wychodzenia z domu. Jakoś daje sobie radę sam... Przecież zanim wybrałem kresy też miałem jako bezdomny pies ataki. I przeżyłem... A tu szczęśliwi bracia koci. Król i królewicz. Bambosza bardzo lubię. No bo ja go zachęciłem do kresów. On niby był kresowy, ale nie taki domowy...
Komentarze
Prześlij komentarz