No i jest upał...

Wczoraj Pan był na rybach z Rafałem i Oliwka. Nic nie złowil, tylko Rafał dzielnie wyciągnął amura. Pan się pocił nad stawami w Halinowie a my leżeliśmy w chłodzie w domu. Dziś Pan siedzi na tarasie i coś tam stuka w klawisze laptopa. Megi i ja zalegamy na ganku. Czekamy na wieczorne ochłodzenie i spacerek. Poranny przed ósma był fajny.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4