Trzy tygodnie...

Pan zaniedbuje moje pisanie... Pisze bo... Bingo. Jedzie do Warszawy do dermatologa. We czwartek będzie jechał na pogrzeb. No to będą moje wpisy. Pani miała dwa tygodnie urlopu i było fajnie. Nie było porannych pobudek. A Pan w locie czoła kończył szafkę w łazience i zrobił podobna w gabinecie. Teraz kończy naprawę mebelków ogrodowych. Może dlatego było kiepsko z czasem? A ja tydzień temu miałem 2+2 czyli dwie parki padasi. Dwie pierwsze były lekkie.
Pozostałe ciężkie. Ale przeżyłem...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4