Cyclon czy inny organ...

Wczoraj ostatni spacerek był koło szóstej. Lalo i wiało więc nie naciskałem na Pana. No i nocą miałem potrzebę. Pan mnie za wcześnie zawołał i musiałem drugi raz. A za drugim... Boziu... Koniec świata. Bałem się wracać, że mnie porwie i siedziałem w pigwowcach. Pan mnie szukał i znalazł i przyniósł do domu. Teraz Pan siedzi na porcelanowym tronie i... Słucha, pisze. A ja mu dyktuje. Generalnie łazienka, łazienki...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4