I to wojna na całego

Pan obudził się przed szóstą i włączył telewizor. Wczoraj Pan oglądał telewizję do późna w nocy. Ja Pies Jasiek wyczuwam takie sprawy. My psy, my zwierzęta wiemy i rozumiemy więcej niż ludziom się wydaje. Megi to jeszcze dzieciach i trochę głupol. Ale Ja Pies Jasiek mam swoje lata. Jest w Ukrainie wojna na całego. Putler zrobił kolejny krok. Ja Pies Jasiek nie wiem co to jest wojna. Ale wiem co to jest zło ludzi, bezdomność, cierpienie. Wojna to takie wielkie zło wyrządzane innym. Zło, które powoduje cierpienie i bezdomność innych. Nastrój Pana udzielił się i mnie. Mam znowu postny dzień. Bo to nie jest tak, że jestem prostym meteopata. Jak Pan wróci to mnie weźmie na Kresową. A potem jak Pan zalegnie zdenerwowany na łóżku przed telewizorem przytulę się... No pewno, że nie do Megi. Do Pana!
Pan wrócił z uczelni, z zajęć w niespodziewanie dobrym nastroju. Skąd Ja Pies Jasiek to wiem? Wy Ludzie niby tyle rozumiecie a nic nie "rozumicie", nic nie "wicie"... My psy mamy rewelacyjny węch. A wy ludzie pachniecie w różny sposób zależnie od nastroju. Pan pachniał dobrym nastrojem. Widać grupa Studentów była fajna i zajęcia dały Panu dużo radości. Te z zeszłego semestru w większości dawały dużo szczęścia jak... kończyły się. A poza tym wszystko było zgodnie z planem. Był spacerek na Kresowej, potem Pan zaległ przed telewizorem ale już nie pachniał tak szczęśliwie. To nie jest film, to nie są żarty. To jest wojna tuż obok naszego Domu, nie gdzieś daleko... 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4