Wigilia

Podobno w Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem. Państwo zostawili nas na cały wieczór. Gdy wrócili podzielili się z nami opłatkiem i złożyli życzenia. Mnie zdrowia, żeby mi zbytnio nie dokuczała padaczka i żebym mimo choroby żył długo. Megi, żeby szybko wydoroślała i była grzeczna. Dziewucha powoli dorośleje. Ma co pewien czas napady, ale jest .coraz lepiej. Nie powiem, nawet lubię się do niej troszkę przytulić. Nocą śpimy razem, najgorsze są poranki. Ja lubię cieszynke. Kładę się na plecach jak kot i czekam na głaskanie. Niestety Megi wtedy też musi, bo jak nie to się udusi. Ale najważniejsze. Spadł śnieg 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4