Pan chory...
Ja Pies Jasiek wiedziałem, że to tak się skończy. Pan pobił rekord glupoty, oczywiscie nie swojej. W cztery dni 30 godzin zajęć w tym wczoraj 11 non stop. Pan jest jednak dzielny i kochany. Był ze mną na trzech spacerach. I jeszcze na badaniach, na zakupach i na zdalnym wykładzie. Teraz zalegamy z Megi razem z Panem jako grupa psiego wsparcia.
Komentarze
Prześlij komentarz