Tydzień później...

Ja Pies Jasiek miałem tydzień temu atak padaczki. Dostałem leki. Wsuwam je dwa raz. Ta, trzeba mieć zdrowie aby chorować. A nie da się ukryć - Megi potrafi wykończyć zachowaniem. Pan się niepokoi każdym moim zachowaniem. Ja się niepokoje zachowaniem Pana. I tak się nakręcamy. 
Dziś jeden ze spacerów był z Megi. Jak się młoda zmęczy to potem są dwie godziny spokoju. Ale Megi wymaga osobnej obsługi. Może w święta Państwo będą chodzić obydwoje na spacery. Dziś po kilku dniach mrozu odwilż. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4