Poloweczka...

Jutro mam wizytę u Pani Doktor. Chyba przez te cztery miesiące po nowym leku jest poprawa. Dziś miałem pół ataku, stąd tytuł poloweczka. Zacząłem troszkę kłapać morda, wykrzywił mi ją, ale Pan jak zwykle był tuż obok. Zaczął mnie głaskać i nie było pełnych drgawek. Czyli podsumowując było tak...
Po dwóch tygodniach miałem dwa ataki, w trzecim jeden a teraz pół. Były jeszcze że dwie cwiarteczki, czy też może mikroataki. Jestem coraz bliżej celu czyli jednego ataku na miesiąc. Chyba więc nie jestem lekoodporny...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4