Nowy semestr Pana

Nie będzie nic o moim zdrowiu, żeby nie zapeszać. Podobno przytyłem. Ja Pies Jasiek nie zaprzeczam. Mam apetyt. A nocami śpię jak zabity. Pan mnie zabiera na ten czwarty spacer na Kresowa. Poszczekam, walne kupę, obleje to i owo to co mam nie spać. Więcej nic nie powiem, żeby nie... Tego też nie będzie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4