Pod gorke

Pan wczoraj wieczorem dzielnie walczył z pająkiem na suficie sypialni i uszkodził sobie kolano... Wchodząc na krzesło. Pani deklarowała pomoc jak w brazylijskiej telenoweli lub operetce, ale ponieważ pająk szybko maszerował Pan wykazał się heroizmem i teraz cierpi a ja z nim. Tempo spaceru było dramatycznie wolne nawet jak na moje zdrowie.
Bambosz rano wiercił się w kuchni, Pani zaniosła go do kuwety i okazało się, że po trzech dniach zastrzyków dalej ma biegunkę. No i mają Państwo kłopot...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4