Kolejowa paranoja
Pan we wtorek zaliczyl opóźnienie kultowego pociągu ze słonecznika, tego 6.59. Na dziś planował przejazd wcześniejszym. Ale wybrał łóżkowe pieszczotki ze mną. No i afera. Pociąg opóźniony o 50 minut, ale jeszcze nie zaginiony. Następny też opóźniony. Pan jest jeszcze bardziej za zdalna praca oczywiście tam gdzie można. Ale Pana nikt nie słucha nawet jak ma rację.
Komentarze
Prześlij komentarz