Wielopak

Ja Pies Jasiek nasłuchałem się ostatnio tyle, że mam nastrój refleksyjny. Pani trochę sobie żartuję, że Pan jest taki wspaniały. Czy Pani też jest wspaniała? Odpowiem Pani tak. Pan miał pytanie, czy może być dwóch autorów wiodących w publikacji. Pani jednoznacznie odpowiedziała że nie. Ja Pies Jasiek powiem tak - Pan jest Wspaniały w sensie wiodący. Pan jest ze mną cztery dni, Pani jeden. Mam cztery łapy i jeden ogon i trochę umiem liczyć. Pani jest dobra, kochana ale nic tego nie zmieni. Pan jest wiodący jeśli chodzi o przebywanie ze mną.
Bambosz chyba już zakończył kurację. Wiodący Pan zebrał beczki od Pani Doktor Zosi, że nie zaobserwował kupy. Bo Bambosz był rzadki i nie produkował balsamów tylko miał wycieki. Pan ma dobre serce. Jak Bambosz chciał na pole to Pan go wypuścił. No i w kuwecie nic nie było. Ja Pies Jasiek powiem prosto. Bambosz już chyba nie ma stali. Ale słyszałem, że będzie odrobaczanie...
W ubiegłym tygodniu był mróz i śnieg. Od wtorku pada deszcz, śnieg znika, jest buro i ponuro. We wtorek deszcz zamarzał. Pan się nie połamał. Pani dzielnie spacerowała z nami. Było tak ślisko, że łapy mi się rozjeżdżały.
Będą to moje drugie święta u Pani i Pana. I znowu nie będzie dużej choinki. W zeszłym roku nie było ze względu na Megi. Baba jeszcze nie wydoroślała i nie zmądrzała a doszedł Bambosz. Może za rok będzie duża choinka? Lubię duże choinki. Można pod nią wejść i jak w lesie...
A na foci parka młodziaków. Docent i ja nie jesteśmy tacy wylewni. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4