Wałki Pana
Pan jakoś przeżył ten horror z piątku. Musiał. Pani znowu wyjechała. Pan dzielnie daje sobie radę. Właśnie pojechał do pracy w bojowym nastroju. O co będzie walczyć? Co wywalczy? Może dopisze po południu. Teraz całą nasza czwórka smacznie sobie śpi. Ja na łóżku, a co tam. Śpię i przez sen ściskam łapki i pazurki, żeby się Panu udało
Komentarze
Prześlij komentarz