Pan w domu
Pan wrócił koło południa. Megi nie powitała go tak jak wita Panią. A ja to jak zwykle. Od leku wszystko misie myli, zlewa. Pan i Pani mówią, że takiego początku września nie pamiętają. Upał... Pan siedział z nami na tarasie. Jesienią tak nie będzie...
Komentarze
Prześlij komentarz