Pobudka

W sobotę i niedzielę dałem Panu pospać. Dziś zrobiłem pobudkę o szóstej. Powód był konkretny. Kupa. Pan po godzinie zrozumiał, że nie jest to takie sobie jasiolenie. Generalnie ja nie biegam do drzwi i nie drapie, że chce wyjść. Nie sram też w ogródku. Pan mnie wypuścił. Było siku, ale kupa w ogródku? Teraz popiskuje przy stole. No bo Jak Pan je to Jasio też chcę. I nie chrupki tylko coś ze stołu.
Pani przysłała filmik z otwarcia obrad na konferencji w Korei. Czyli zarejestrowała się i wpuścili. A Pan... Zalegał sobie z Bamboszem i Megi gdy mnie chyba trafiła lekka padasia. Jak Megi wpadła do sionki miałem lekkie delulu i troszkę się chwialem na łapkach. Psia padasia to poważna choroba. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4