Ochlodzenie
Wczoraj w poniedziałek był upał. Pan kupił sobie hamburgery. Ładnie pachną i pewnikiem dlatego domagałem się uczestnictwa w uczcie. Chyba zjadlem za dużo pieczywa. Było wiele burz. Pierwsza koło trzeciej. Pan bardzo zmokl. Potem wieczorem i w nocy były trzy. Pierwsza atmosferyczna była do rana. Moja pierwsza żołądkowa koło północy. Pan wyszedł ze mną i zmokl. Moja druga żołądkowa była koło trzeciej. Obudziłem Panią. I Pani się nie wyspała. Dziś jest senny i pochmurny dzień. Obiecuję sobie nie być łakomy. Kto mnie w nocy wypuści, jak Pani wyjedzie?
Komentarze
Prześlij komentarz