Ponad miesiac

I żyje, żyje! Pana zmobilizował dopiero Pan Jurek z Krakowa. Poprawiło mi się. Kupciam regularnie na porannym i wieczornym spacerze. Czasem tylko nie zdążam rano na pipi I jest mi z tego powodu wstyd. Znaczy się ją zdążam, to Pan nie zdążą że mną wyjść. Teraz od tygodnia nie ma Pani. Jest ładna pogoda i dużo czasu spędzamy w ogrodzie. Teraz Pan jedzie na inaugurację odebrać nagrodę. A piątek i niedzielę będzie miał zajęcia. Czasami zalegam koło Bambosza. Obaj jesteśmy kresowymi przybłędami. Sami wybraliśmy sobie dom...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 4

Dzień 15