Chyba źle ze mną...

Po cyklu padasi zacząłem dużo pić. Spokojnie, wodę... W miniony piątek miałem zastrzyk na łapki. Pan powiedział o moim pijaństwie. Pani doktor Zosia powiedziała, że to mogą być nerki. Od wczoraj mniej jem a w zasadzie już nie jem. Dziś byłem na krótkim spacerku. Nie mam ochoty nawet się na pić. Nie kładę się, bo tak po ludzku boję się, że nie wstanę. Pan się bardzo martwi a ma ważna pracę. Jest już decyzja, dziś lekarz. My zwierzaki żyjemy krócej niż ludzie. A tu jeszcze ta moja padasia, choroba łapek. Jestem na Kresowej pięć lat. Pięknych lat, choć naznaczonych choroba. Dobrze sobie wybrałem wtedy we wrześniu Ludzi i Dom. Potem zabrałem z Kresowej Bambosza...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4