Od padasi do padasi...
Pan pisze jak jedzie do Warszawy. Jedzie. I jak miałem padasie. Miałem. Krótka, lekka, wyczuł ja Bambosz a nie Megi. Są upały, więc zalegamy z Megi w salonie gdzie jest chłodno. Aha, w sobotę była Pani Marta, z Ameryki, ta co ma dwa psiaki. Lubi mnie chyba, pogładziła mnie...
Komentarze
Prześlij komentarz