Najpierw dementuje źle i wrogie pogłoski. To nie jest moja walka o zasięgu których nie mam. Ani o częstsze wpisy Pana.tk przyszło tak samo, ta choroba... Dziś przy śniadaniu Państwo Profesorostwo wysnulo kolejna koncepcje. Pomógł mi lek przeciwzapalny. Szczękami, wylizuje talerze. A było z tym kiepski, piłem ale nieskutecznie. W misce były resztki jedzenia. Jak zjadłem zwracałem. Potem już nie piłem i mordka mi się nie otwierała. No bo był stan zapalny. Leki zlikwidowały to, jem, piję, szczękami i nawet chodzę na spacery. Wczoraj jak Państwo poszli na spacer z Megi dokonałem niemożliwego - zrzuciłem że stołeczna miskę z wodą i zbiłem ja. Dziś znowu udał się rytuał siku. Nigdy nie potrafiłem sygnalizować, że muszę za potrzebą. Były regularne spacery, było to i owo, było naokro, była paczka. Pan spal ze mną w salonie. Jak się obudziłem wystawił mnie na ogród i był sukces. Potem dwa razy pokazałem jak zrzucam miskę. No i był rytuał... Lek na tarczycę. Sniadanie Państwa. Leki na padasie. M...