Posty

Troszku lepiej

Obraz
Po tej dramatycznej serii padasi trochę mi się polepszyło. A Pan pisze bo jedzie do pracy. Nie rozmawia z Panią bo... Mają diametralnie różne zdanie na temat tego co jest ważniejsze, personalia czy programy. Ja Pies Jasiek powiem tak. Program mojego leczenia jest dobry ale nie beznadziejny. Mam ataki co tydzień a nie codziennie. Putin wsadza do łagrów a mógłby ukatrupiac. Dla mnie najważniejsze są personalia. Dobrzy, wspaniali Pan i Pani a nie gówno program leczenia. Dobra, zastrzyk za 300 chyba ratuje mi łapki.

Szesciopak

Obraz
Pan miał urodziny. Nie ze swojej winy składam spóźnione życzenia. Zdrowia i sił także do opieki nade mną. Ostatnio miałem sześć padasi przez pięć dni. Ostatniej nocy Pan mnie wspomagał przez pół godziny. W piątek po dwóch padasiach miałem librelle na łapki. Może to po niej były kolejne ataki? Teraz Pan jedzie do pracy. A wczoraj muzykował...

Żyje...

Obraz
Pan bardzo zaniedbuje moje wpisy, ale... Pan zawsze ma wymówkę. Dziś seminarium. I co z tego? Jest ogródek, różowa gitara... Jestem też ja. Ja Pies Jasiek. Żyje nawet nieźle. Po marcowym zastrzyku na łapki byłem na spacerze po lesie. Częściowo samochodem. Potem Pan wyciągnął mnie jeszcze dwa razy. Nie powiem, w lesie jest super. Tyle zapachów. Megi robi duża pętlę  Ja kawałek, ale i tak jestem dzielny. Choć jeszcze jest chłodno sporo jestem na ogrodzie. Pan walczy z dzikami. Megi z Bamboszem polują na nasz ziemi. Docent wygrzewa się. A ja tak sobie myślę, że dobrze przed laty wybrałem. I namówiłem Bambosza...

Jestem zaopiekowany

Obraz
Tydzień medyczny. Wczoraj Pan miał ekstrakcję jedynki. Miałem, wiem jak to boli po. Ale Pan mial jeszcze wkręcany w kość tytanowy implant. Nie miałem, ale wyobrazam sobie jak to boli. Także finansowo. Bez zęba na dziś 3700. A dziś miałem serwis medyczny u samego Pana Doktora Konrada. Zastrzyk plus leki na kleszcze i robale to 830. Zdrowie to kosztowna zabawa... Po wizycie Państwo zabrali mnie na spacer po lesie. Było jak kiedyś...

Pan się ukulturalnia

Obraz
Pan dziś jedzie do Kordegardy na wystawę i debatę swojego kolegi z klasy. Średnio mu się chciało ale.. mnie znalazł żadnej wymówki więc jedzie. Był na tańczącym półmisku, zrobił zakupy, poszedł z nami na spacery.vno to niech jedzie i szybko wraca.

Pan ma spotkanie

Obraz
I pewnikiem tylko dlatego Pan pisze. W miniony piątek Pan był w Krakowie. Sześć godzin jechał pociągiem. Słowa nie napisał. Ale co miał pisać. Raz na tydzień mam ataki. Ostatni był w poniedziałek. Potem kolejnej nocy obudziłem się. Pan się też obudził. Rano miałem gorsza formę. Ale żyje. W kuchni rozjeżdżają mi się łapy. A i po schodach gorzej chodzę. Ale kocham życie. Kocham Pana i Panią. Kocham pozostałe zwierzuny. No i nie poddaje się.

Znowu przerwa...

Obraz
Pan jest słabo reformowany. Znowu była przerwa. Skąd dzisiejszy wpis? Ano Pan jedzie do pracy. Zebranie. A iegu już nie ma. Lepiej mi się chodzi. W ubiegłym tygodniu miałem dwie padasie. I to by było na tyle...