Żyje...

Pan bardzo zaniedbuje moje wpisy, ale... Pan zawsze ma wymówkę. Dziś seminarium. I co z tego? Jest ogródek, różowa gitara... Jestem też ja. Ja Pies Jasiek. Żyje nawet nieźle. Po marcowym zastrzyku na łapki byłem na spacerze po lesie. Częściowo samochodem. Potem Pan wyciągnął mnie jeszcze dwa razy. Nie powiem, w lesie jest super. Tyle zapachów. Megi robi duża pętlę
 Ja kawałek, ale i tak jestem dzielny. Choć jeszcze jest chłodno sporo jestem na ogrodzie. Pan walczy z dzikami. Megi z Bamboszem polują na nasz ziemi. Docent wygrzewa się. A ja tak sobie myślę, że dobrze przed laty wybrałem. I namówiłem Bambosza...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4