Seria padasi...

W ciągu dwóch dni trafiły mnie trzy. Coraz częściej zostaje na parterze. A Pan ze mną. Dzięki temu Pan reaguje błyskawicznie. Wczoraj telepalo mną o zestaw do kominka. Dziś nie wypadłem z kreciolka. A Pan był znowu szybszy od Megi. Dzięki temu stan celu po padasi był krótki. Nie obijałem się o meble. Tylko łaziłem. Tak trochę bez celu. I łażę dalej... A wczoraj na spacerze jak zwykle byl ze mną Bambosz. To jedyny kot, który może mi naskoczyć. Niestety Pan tego nie uchwycił. A wskakiwał mi na konstrukcję, oj wskakiwał...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4