Stresy Pana...
Dziś Pan ma spotkanie swojej klasy. A Oni pociąg spóźnił się pół godziny. Taki szybki z Ochoty na Ostrołękę. Biedny Pan ciągle ma takie przygody i traci nerwy. Obiecał sobie nigdzie się nie ruszac. Może mi sufit mnie spadnie na głowę... Ja nieustannie zapraszam Pana na permanentne drzemki. Sen to wspaniały wynalazek.
Komentarze
Prześlij komentarz