Kurczaczek...

Skąd ten wpis? Ja Pies Jasiek umiem w sarkazm i ironię. Pa jedzie do Warszawy w stroju kurczaka, jakby się urwał z wieczoru kawalerskiego. Co więcej jedzie na chwilę do pracy. Dlatego piszę. Ech, ach, ten Pan. Wspaniały Pan. Do Krakówa też nie napisał. Co słychać? Pan skończył wielkie kwiatowe nasadzenia. Została mu na jutro dziewiątka. A ja dziś rano miałem pół padasi i jestem trochę delulu. Pan pali w kominku bo jest zimno, więc grzeje moje stare kości...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4