3x p +...

Przygoda Bambosza bardzo mnie poruszyła. Może dlatego miałem aż trzy napady padasi. Ostatni dziś nad ranem. Spójrzcie nie te klatkę... Rozmawiałem z Bamboszem. Obaj jesteśmy przybledami. Ja słowiańskim, on kresowym. Co więcej mam swój udział w pojawieniu się Bambosza, ale o tym już było. Tłumaczyłem młodemu jak krowie na rowie, żeby nie przesadzał z wycieczkami. No ale młodość musi się wyszumiec. Jak na razie wychodzi tylko na siku i kupę. Będę mu o tym przypominał.
Tak jak Panu o wpisach. Jak Pani wyjechała to Pan dorwał się do radia tok FM jak małpa do kitu. Pan mnie poprawił, że prawdziwy związek frazeologiczny dotyczy lapczywego jedzenia. Dobra, najpierw małpa musi dorwac do tego kitu, co nie? Słuchałem z Panem show Trumpa gdy z tym drugim usiłowali rozjechać Żeleńskiego. Więc kocham Pana, Pan jest wspaniały, ale nie będzie mi się Pan wcinał w związki frazeologiczne. No właśnie, miało być o czymś innym. Pan ma konto na tym meta pejsie ale nie prowadzi zapisków. W radio usłyszał, że do konta można sobie dorobić dodatkowa tożsamość. I tak powstały zwierzuny z naszymi fociami. Dobra, Ja Pies Jasiek jestem uprzywilejowany. Mam padasie i bloga. A zwierzuny są dla wszystkich. Polecam. Będą tam przede wszystkim  nasze zdjęcia. Inne niż ta koszmarna klateczka...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4