Tylko dwa razy...

W piątek dwa razy trafiła mnie padasia. Rano ratowała mnie Pani. Tak mną telepalo, że spadłem z kanapy. Niekoniecznie na cztery łapy, ale przeżyłem. A potem wieczorami ratował mnie Pan. Był blisko, bo oglądał swoje ulubione filmy o katastrofach lotniczych. To seria Mentour Pilot, która nagrywa autentyczny szwedzki pilot. Opowiada w sposób bardzo przystępny i Pan to bardzo lubi. Pani też. A ja najbardziej lubię kulki mięsne z lekami. I leżenie pod biurkiem. A tu para nieoczywista.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4