Pan znowu pojechał...

Pan znowu pojechał do Warszawy. Odebrać czteroletnia ocenę swojej osoby. Pan to ma charakter... Nie przyjął dobrej oceny za dydaktykę. Nie dostał wyróżniającej, bo studenci źle oceniają Pana. A oceniają źle, bo jest wymagający. Będzie więc odwołanie. Po to, by takie kompromaty nie były dla nikogo karta przetargowa przy zatrudnieniu. 16.10 Pan jeszcze w pociągu, ale zaraz będzie w domu. Bo już chce mi się na spacerek. Pan pisze, bo Pan wie, że mój blog będzie czytany w Wietnamie. Czy Pan nie działa trochę pod publiczkę? No dobra, nie będę krytykował... Zakończę tekstem, który wkurza Panią. Pan jest wspaniały...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 15

Dzień 4